Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
WIŚNIÓWKA
Przywieź na konkurs do Wysowej. W tym roku nie wręczono żadnej nagrody za nowatorstwo. Może się w przyszłym roku załapiesz. :D
Pozdrawiam, Grzegorz
Odpowiedz
Witam, 
dostałem niedawno wiśnie które były od 2015 zalane spirytusem, miały pestki. 
Nie znam proporcji, w kazdym razie nalew z tego wyszedł świetnie, przepysznie. 
Nie czekałem długo, zlałem to w butelkę, wiśnie wycisnąłem i otrzymałem 0.5l naleweczki. 
Wszystko super, lecz po 2 miesiącach przyszedłem do piwnicy a w szyjce znalazł sie taki nalot jak w załączniku, co to moze być?
Dodam ze zapach ten sam - cudowny.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Mogą to być cząstki owoców lub pektyny.

Przelej tą nalewkę przez plastikowe sito wyłożone 2 kawałkami ręcznika papierowego (bez nadruku).

Powinno pomóc.
Odpowiedz
Kwas pruski sie tak nie uwydatnia, prawda?
Swoją drogą, nie jest dziwne ze pełen słoik 900ml wiśni z pestkami nie dał żadnego migdałowego posmaku?
Będę zaraz to filtrować, chwilowo wyfiltrowalem orzechy po krzyżacku i Pigwa-aktinidia-miód.
Wyszły bosko.
Odpowiedz
Raczej powinien być po takim czasie, lekki migdałowy posmak.

Nic złego Ci nie grozi.
Odpowiedz
Strach się bać jakie i po ile będą wiśnie w tym roku  :niewiem:
Odpowiedz
Mam pytanie do wieloletnich zawodowców :)

Moja wiśniówka po kilku latach zmieniła kolor z ładnego czerwonego na herbaciany/brunatny. To normalne? Miałem sporo niedrylowanych wiśni ale to chyba nie jest powód? 
Mam też subiektywne wrażenie, że świeża smakowała inaczej (lepiej?)

Przeczytałem większość wątków o wiśniówkach ale chętnie poczytam o opiniach jak zachowują się wiśniówki po kilku latach.
dzięki!

Odpowiedz
(08-11-2020, 21:36)dzieciak napisał(a): Moja wiśniówka po kilku latach zmieniła kolor z ładnego czerwonego na herbaciany/brunatny. To normalne?

Tak, to całkowicie normalne. Ponieważ nie używa się chemicznych środków konserwujących zachodzi normalny proces dojrzewania, a potem starzenie się wiśniówki (i innych nalewek).

Moja najstarsza wiśniówka z 1989 roku jest czarna jak smoła, zapach smażonych konfitur.
Odpowiedz
Wiśniówka z 89' roku... WOW  :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: Mam pytanie z innej beczki w czym tak długo przechowywałeś nalewkę w zwykłej zakręcanej butelce czy zakorkowanej?  :D
Odpowiedz
(11-11-2020, 15:14)wicia_007 napisał(a): Wiśniówka z 89' roku... WOW  :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: Mam pytanie z innej beczki w czym tak długo przechowywałeś nalewkę w zwykłej zakręcanej butelce czy zakorkowanej?  :D

Tak, w zwykłych zakręcanych butelkach. Jedna cały czas stoi w barku, a reszta w lochu.
Odpowiedz
Taki trunek to tylko na specjalne okazje  :D Tak się właśnie zastanawiałem czy można na taki długi okres zostawiać w zakręcanych butelkach ale najwidoczniej można i to bez strachu że gdzieś wywietrzeje  ;)
Odpowiedz
(09-11-2020, 07:59)drajla napisał(a):
(08-11-2020, 21:36)dzieciak napisał(a): Moja wiśniówka po kilku latach zmieniła kolor z ładnego czerwonego na herbaciany/brunatny. To normalne?

Tak, to całkowicie normalne. Ponieważ nie używa się chemicznych środków konserwujących zachodzi normalny proces dojrzewania, a potem starzenie się wiśniówki (i innych nalewek).

Moja najstarsza wiśniówka z 1989 roku jest czarna jak smoła, zapach smażonych konfitur.
Dzięki. to wszystko wyjaśnia... Ostatnio poczęstowałem znajomych właśnie taką kilkuletnią wiśniówką i nikt nie zgadł z czego jest zrobiona... ::) przy "świeżakach" każdy trafia że to wiśnia.
Chyba jednak muszę szybciej je spijać bo bardziej mi podchodzi wersja bez leżakowania
Odpowiedz
Właśnie, właśnie, to rzecz gustu.


PS. Proszę o poprawną pisownię. Zdania zaczynaj z wielkiej litery.
Odpowiedz
Dziś kupiłem 2 kg porządnych wiśni :) Zamierzam wieczorem najpierw wydrylować 3/4 owoców, zasypać cukrem i częściowo dodać miodu. Jak się syrop zrobi to go zleję i połączę ze spirytusem. Jaki procent spirytusu powinien być, 95 czy 70 wystarczy ? A może by najpierw owoce przemrozić ? Czy raczej świeże owoce bez przemrażania zasypać?
Odpowiedz
Ja dryluję wszystkie wiśnie, bo po maceracji i po "cukrze" takie owoce zużywam do lodów i wypieków.
Najpierw zalewam wiśnie, bez mrożenia, 67% alko. Po zlaniu nalewu można dodać cukru lub miodu na owoce.
Pestki zalewam oddzielnie 40% alkoholem i tego nalewu używam do "dosmaczenia" nalewki.
Odpowiedz
Witam!
Wiśnie zawsze dryluję i używam potem do wypieków, a kilka pestek i tak zawsze wpadnie.
Wiśnie w tym roku najpierw zaspałem cukrem na tydzień i dwa razy dziennie mieszając. Wszystko dostanie winnego smaku.
Odcedziłem do jednego słoja wiśnie a drugiego sok.
Wszystko zalałem spirytusem 70% , słoik z sokiem mniej więcej pół na pół.
Odpowiedz
Zasypałem wydrylowane, ale nieprzemrożone owoce cukrem (na 1.5 kg wiśni 600 gr cukru i 200 ml miodu) i przykryłem gazą, zostawiłem nieco pestek. Będę mieszał codziennie, po 3-4 dniach jak się wymiesza cukier, zleję nalew i połączę ze spirytusem 70%, a owoce w słoju zaleję 0,5l wódki (dodam też 50 ml rumu ciemnego), a potem się zobaczy :)
Odpowiedz
Thumbs Up 
Będzie Pan zadowolony  :spoko:
Odpowiedz
Możecie też spróbować słodzić miodem bochet
Jeśli życie daje Ci cytryny - dodaj spirytus i zrób cytrynówkę!
Odpowiedz
Zrobione, za 2 tygodnie, może 3, połączę nalewy i zabutelkuję. Pół roku w piwniczce powinno wystarczyć
Odpowiedz
Dzień dobry

Wiśnie 2140g drylowane oraz zamrożone (dostałem od znajomego z jego własnego drzewka a brak był alkoholu w tym momencie) zostały zalane 1500ml alkoholu 60%.

Finalnie ten słoik ma być "smaczny" dla mojej małżonki, która woli nalewki słabsze i słodsze. Tutaj pojawia się moje pierwsze pytanie. Czym wzbogacić smak - załóżmy podzielenie na połowy - nalewki ? Pierwszą część myślałem potraktować i nawet zakupiłem laską wanilii. Dołożył bym ja już po złączeniu nalewu i syropu, czy nie za późno ? Drugą część myślałem nad cynamonem (kora) w niewielkiej ilości. Czytałem wcześniejsze posty @tata1959 i jestem ciekaw jakie były efekty finalne.

Drugi będzie nastawiany w najbliższym czasie na alkoholu mocy 70% lub 95% i tu kolejne pytanie, czy warto zastosować macerację dwustopniową ? Ewentualnie zrobić taki myk, że na pierwszy raz zalać 95%, a na kolejny 60% po czym zmieszać nalewy. Wiśnie zasypać cukrem (odpowiednią ilością) i dodać do nalewu. Ma to jakiś sens czy raczej robota głupiego? Ogólnie jestem ciekaw efektu.

W dalszym kroku zastosował bym pieprz kolorowy (na próbę) na 1L nalewki. Tutaj znów chciałbym dowiedzieć się od @tata1959 co wyszło z jego eksperymentu oraz ewentualne rady ?

Dziękuję za cierpliwość [emoji846]

Wysłane z mojego Redmi Note 9 Pro przy użyciu Tapatalka
"Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy..."
Odpowiedz
Cześć!
Z przyprawami warto eksperymentować ale uważaj żeby nie przesadzić z ilością.
Dla mnie wiśnia jest sama w sobie dobra, a każdemu wyjdą inaczej :)
Co do zalania owoców 95%  spirytusem to zdecydowanie za dużo.  Zaparzą się  w nim, góra 70% ja bym  proponował.



Skocz do: