Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak robicie miody korzenne
#1
Witajcie.Piszę post dotyczący kwestii która często mnie nurtuję podczas nastawiania miodów. Popełniłem już kilka nastawów w temacie miodów i zawsze zastanawiam się jak zaprawiacie botanikami miody korzenne? Wiem ,że można sycić całą brzeczkę określoną ilością przypraw czy też część brzeczki. Ja jednak ostatnio miałem nastawić miód Litewski Trójniak. Po rozmieszaniu miodu z wodą pomyślałem ,że zrobię porównanie i tak pół brzeczki syciłem jednak drugie pół fermentowałem z botanikami. Przyznać muszę ,że Jagody Jałowca suszone albo były mało aromatyczne albo aromat dopiero się wybije albo poprostu proporcja jest tak dobrana, że wnoszą posmaki tak delikatne, że aromatu Jałowca nie wyczuwam ( Kojarzę go głównie z Ginem może to błąd) ale miód fermentowany z botanikami wydaje mi się dużo lepsze w smaku, zszedł do 6Blg. Następnie chce nastawić miód kapucyński. Pomijając teorie ile dajecie czasu swoim trójniakom? I pozwole sobie jeszcze zapytać jakie miody najbardziej lubicie nastawiać w zimie i jakie polecacie czwórniaki, nastawiłem aroniaka ale chyba przesadziłem z aronią i będę musiał zrobić czysty i kupażować.


Pozdrawiam.
Odpowiedz
#2
Jak poszukasz na forum to w wielu tematach znajdziesz informacje, że gdzieś się ludziom ten jałowiec gubi strasznie w smaku, a im dłużej stoi tym gorzej. "Botaniki" czyli co, wszystkie przyprawy? Pierwszy raz widzę to słowo tak użyte, to się muszę zapytać. Czwórniaki zwykle są wytrawne, aronia niespecjalnie lubi zaś być wytrawna. Natomiast lubi długo leżeć, i wtedy staje się o wiele smaczniejsza - jak masz za dużo czasu, to ja bym rzucił w kąt na parę lat, może wyjść całkiem fajne.
Odpowiedz
#3
Tak, botaniki jako wszystkie przyprawy. Czytałem właśnie o tym Jałowcu jednak poza stwierdzeniami o jego gubieniu nic nie znalazłem, może warto samemu ususzyć albo dać go zwyczajnie więcej. Zachęciłeś mnie tą Aronią, zrobię chyba tak, że za rok na święta zabutelkuje i zostawię, ta aronia miała tyle osadu, że z nastawu prawie 18L zostało ok 12,5 i widzę, że jeszcze zrzuca osad ale już na szczęście nie tak tragicznie. A co z tym doprawianiem, zawsze gotujecie czy sprawdza się u was fermentacja z botanikami?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#4
Zabutelkuj jak będzie klarowne, kto wie czy za miesiąc, za rok czy za dwa. Ja mam z aronią ciężkie przeprawy, ale w końcu i miód aroniak mnie skusi - tylko ja bym tu sam sok widział, przecedzony dokładnie już na wstępie, nie tylko z powodu strat, ale i cierpkość mniejsza. Co do przypraw - zrób najlepiej dwa nastawy, sam się przekonasz, fajnie się po czasie porównuje samemu takie rzeczy. Więcej zwolenników ma chyba jednak sycenie, acz np papryka chili czy wanilia u mnie zawsze ląduje do burzliwej. Ode mnie tyle.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#5
Ja Aronie samą fermentowałem w miazdze a później odciskałem moszcz. Przecedziłem go przez filtr nylonowy do kawy ale nadal nie oczyściło to go wystarczająco. Wanilie to ja bym widział nawet do gotowego miodu wrzuconą do maceracji podczas starzenia. Bo jakoś nie mam wrażeń z zadowalającą dla mnie intensywnością wanilii po samej fermentacji.



Skocz do: