Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kilkuletnie "wino" z węgierek
#1
Witam.
Kilka lat temu zrobiłem wino ze śliwek węgierek.Nastaw na dzikich drożdżach.Po odcedzeniu śliwek dodałem za dużą ilość cukru.W winie fermentacja ponowna nie ruszyła.I tak stało kilka lat,uzupełniałem wodę w rurce żeby powietrze się nie dostało.Szkoda wylać.Ostatnio dodałem pożywkę i drożdze ale prawie nic nie ruszyło.W smaku bardzo słodkie ,co robić??Kupiłem cukromierz i wskazanie jest 23.Pomoże ktoś?
Odpowiedz
#2
Oczywiście po latach zastosowanych proporcji nie podasz ale jakie teraz zastosowałeś drożdże?
Bycie starszym ma swoje wady jak i zalety. Z bliska nie widzisz liter ale idiotów poznajesz z daleka.
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.







Odpowiedz
#3
Jest sezon śliwkowy w pełni . Postawić nowy nastaw i jak fermentacja będzie zaawansowana dolewać to wiekowe wino
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#4
Czy przy nowym nastawie muszę użyć takich samych drożdzy?
Odpowiedz
#5
Możesz ale nie musisz.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.



Skocz do: