Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z Zielonej Herbaty z nutką pomarańczy i rodzynek
#1
Witam.
Po dłuższej przerwie znów coś nastawiłem, oczywiście eksperymentując. Podpatrzyłem znanego winiarza z YT i postanowiłem spróbować z winem z Zielonej Herbaty z nutką pomarańczy na bazie rodzynek. Wino traktuję typowo eksperymentowo, zdając sobie sprawę, że może nie wyjść. Jeśli nie wyjdzie, żalu nie będzie, koszt całości coś ok.20zł (łącznie z wodą i gazem).

Ponieważ to totalny eksperyment i mój pierwszy raz z herbatą, dlatego tylko do 5L nastawu.
Skład:
2x  paczka herbaty zielonej z dodatkiem pomarańczy
1x paczka 400g rodzynek
2kg cukru
płynne drożdże winiarskie madera i pożywka
woda

Zresztą widać jak na zdjęciu:
   

Najpierw oczywiście nastawienie matki w osobnej butelce: trochę rodzynek, 2 łyżeczki cukru, woda, drożdże, szczypta pożywki, odlew naparu herbaty.

Zagotowanie wody (ok. 2,5L) na parzenie herbaty; finalnie wychodzi 2L naparu.

Zaparzanie herbaty:
   

Napar z herbaty po odcedzeniu fusów:
   

Oczywiście do tego syrop cukrowy, z 2kg cukru, którego wyszło tak ok. 2L. 
   

W między czasie przepłukanie i tym samym zmiękczenie rodzynek:
   

No i po wystygnięciu wszystkich elementów, zlanie do balonu z efektem jak na zdjęciu:
   


Tak w sumie to nie mam, żadnych preferencji w zakresie mocy alkoholowej, ale miło by było gdyby te 10-12% miało + było półsłodkie. Będziemy obserwować.
Dzień bez Cro@pl trudno zaliczyć do udanych...
Odpowiedz
#2
Dwa dni minęły i wino zaczęło w tym czasie dobrze pracować; tzn to moje pierwsze wino, które tak słabo pracuje, tuż po nastawieniu, ale ruszyło, podniosło rodzynki i sobie bulka. Będę obserwował, czy nie trzeba przelać do większego lub chociaż odcedzić te rodzynki, ale raczej nie będzie to konieczne biorąc pod uwagę zakres jego pracy.

Wygląda tak:
   
Dzień bez Cro@pl trudno zaliczyć do udanych...
Odpowiedz
#3
W przeddzień wyjazdu urlopowego postanawiam oporządzić mój nastaw. Co prawda długo nie stoi, ale nie chciałbym powtórzyć błędu z arbuza.
https://wino.org.pl/forum/showthread.php...#pid417295

Dlatego zlewam, usuwam rodzynki i resztę większych pozostałości mętów. Dolewam syrop cukrowy w ilości 1,5L z 1kg cukru.

Pierwsze próbkowanie: nastaw zbyt słodki i jeszcze mało %, ale "idzie" w dobrym kierunku, by być półsłodkim z większymi %.
Kolor dla mnie nie istotny, choć bardzom ciekaw czy się wyklaruje, czego się obawiam.
Po 24godz nastaw zaczął bardzo mocno pracować; bulka i syczy ;)
Tak wygląda:
   
Dzień bez Cro@pl trudno zaliczyć do udanych...
Odpowiedz
#4
@te kiero, czy ja dobrze policzyłem, że w tym pięciolitrowym nastawie masz 3 kg cukru (cukru z rodzynek już nie liczę)?. Z tej ilości cukru - przy nastawie 5L - uzyskałbyś moc 35%. Nie ma szans, żeby drożdże tyle wyrobiły. Pisałeś, że chciałbyś uzyskać moc 10-12%; 1kg cukru w zupełności by wystarczył.


Znasz wzór na ilość potrzebnego cukru?

ilość cukru [w gramch] = moc [w %] * objętość nastawu [w litrach] * 17 (taka wartość stała w g/(%L) )

ilość cukru = 12 [%]* 5 [L]* 17 [g/(%L)]= 1020 g
Odpowiedz
#5
Może nie doprecyzowałem, przygotowany syrop, a to co wlałem do nastawu różniło się; brak miejsca w balonie. W pierwszej kolejności finalnie wlałem niecałe 1,5L syropu; w drugiej kolejności 1L. Co i tak wg wyliczeń za dużo. Będę sprawdzał co z tego wyjdzie.
Zawsze miałem problem z nie dosłodzeniem wina (celowałem w słodkie wychodziło finalnie półsłodkie; miało być półsłodkie wychodziło wytrawne), stąd moje "nadcukry".

Dzięki za wzór i wyjaśnienie teraz będę stosował za każdym razem.

Będę relacjonował co dalej z nastawem, który dalej ostro pracuje.
Dzień bez Cro@pl trudno zaliczyć do udanych...



Skocz do: