Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino: porzeczki,aronii, jagody leśnej - obserwacja
#1
Jak robiłem:

Ręcznie ugniotłem przebrane owoce. Da się - aronia najmniej przyjemna - twarda.
Pożeczki sporo wyrzuciłem - kupiłem takie troche odpadki i niestety na dole pudełka sporo pleśń już złapała.
Bardzo dokłądnie przebierałem i nie robiłem fermentacjo otwartej. Ale przez 6h balon był otwarty jak to wszystko mieliłem i drożdże już tam były z dodatkeim wody i cukru.


Całość:
Porzeczki : 5kg
Aronia: 2kg
Czarna jagoda: 2kg
Woda: 7,5 litrów
Cukier: 6 kg ( bezpieczniej dać 5,5 kg ).

Po przerobieniu owoców dałem 4,5 l wody i 3kg cukru.
Drożdże suche rozpędzały się wcześniej 4 dni.

Jak skończyłem o 20 - od razu zatkałem korkiem.
Dzisiaj o 8:00 już pracowało.
Dodałem 2 l wody + 2kg cukru.
Obecnie juz się rozpędziło. I pracuje jak reszta win w burzliwej fermentacji.

Więc faktycznie wydaje się, że czarna jagoda hamuje troszkę fermentację zgodnei z tym co inni piszą w temacie.
Zazwyczaj wino startuje mi po 2h a nastepnego dnia pracuje jak szalone.
Tutaj był widoczny poślizg.
Jutro dorzucam 1l wody i 1kg cukru i mam gotowe wszystko. 

W zapachu leśna jagoda mocno przebija, spodziewałem się zupełnej dominacji porzeczki.
Odpowiedz
#2
Zdecydowanie za dużo cukru.

Napisz jakie obliczenia robiłeś do tego wina.
Odpowiedz
#3
Obliczenia robiłem tak:

Aronia mam 2kg.
Zgodnie z https://wino.org.pl/old/frames/aronia.html
Dla 17% muszę dodać:
1,3 l wody i 0,8 kg cukru.

Leśna jagoda, też mam 2kg.
Zgodnie z https://wino.org.pl/old/frames/jagoda.html
Dla 17% muszę dodać:
~1,35 l wody
~0,95 kg cukru

Zostaje mi czerwona porzeczka, dokładnie ważyła ona 4,85 kg ( po szczypółkowaniu ).
Ze względu na sporo odrzuconych zepsutych owoców musiałem to ważyć przed zgniotem.
Zgodnie z https://wino.org.pl/old/frames/porz_bia_czerw.html
Dla 17% muszę dodać:
5,4 l wody
3 kg cukru.


Co w sumie nam daje.
~8 l wody
~4,75 kg cukru.

Hmmm No wygląda, że się faktycznie walnąłem ale w wodzie.
Nadmiar cukru usprawiedliwiam tym, że drożdże zamojscy zawsze gdy robię zgodnie z przepisem cukier ( wyjątkiem jest wiśnia ). Przerabiają wszystko do wytrawnego. I potem dosładzam. Na oko mam teraz 15 litrów wina w 25 l balonie. Węc 1kg nadmiarowego cukru nie powinien zrobić jakiejś wielkiej szkody. OK to jest 1,25 kg nadmiaru patrząc na obliczenia. Ale już przyjecie 5,5 kg jest uzasadnione bo, to i tak z pół roku będzie stało w balonie, a ja nie siarkuję. Więc bardzo powoli jeszcze zostajenie cukier dojechany, i powinno być pół słodkie winko ~18%.

Kiedyś na początku swojej przygody do 5l jabola który się zrobił mocno wytrawny. Cukier dodałem w pierwszej fazie na 16%. Genialny pomysł początkującego: wlałem 1l wody i 1kg cukru, będzie więcej wina.
Nie dało sie specjalnie tego pić. Po roku trzymania w balolnie, zrobił się pijalny słodki ale już nie ulepek. Dalej pracował delikatnie. Butelki strzelałby jak je otwierałem. Ostatnia dwuletnia była nienajgorsza, zgazowana mocno po otworzeniu.
Odpowiedz
#4
Strasznie smaczne wyszło.
Jagoda lesna niesamowicie smakowo przebija. Aronia ładnie doprawiła wino, wydaje mi się, że mogło by być jej nawet mniej. Porzeczkę czuć.

Wino jest zgazowane - jeszcze pracuje ale góra jest pięknie wyklarowana. Wczoraj na imieniny matki ulałem kapkę z czubka na smak.
Odpowiedz
#5
Czytam o tym połączeniu składników i szczerze mówiąc bardzo mnie to zainteresowało. Nigdy nie piłem wina jagodowego musi być fantastyczne
Odpowiedz
#6
Już zabutelkowane, to wino nie ustępuje malinowemu czy z wiśni. Raczej nie dotrwa przyszłego roku ;-)

Wino się dobrze klarowało. Zostawiło jednak sporo *rozwodnionego mułu* na dole. Zlałem to do dwulitrowej butelki i po tygodniu miałem litr czystego winka za frajer ;-)
Odpowiedz
#7
W tym roku tylko maleńki nastawik bo cena jagód leśnych mnie zabiła. Na dodatek musiałem rozbić owoce i nastaw aronii wykonałem później, w wyniku błędów trochę aronii mi się zepsuło. Po tygodniu połączyłem wszystko ze sobą.

Obecnie zrzuca osad.

To co robiłem rok temu oczywiście jest rewelacyjne ale zostały dwie butelki.



Skocz do: