• Strona główna
  • SWiMP
  • Forum
  • Artykuły
  • Kalendarz
  • Galeria
  • Blogi
  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • Chat (0)
  • Shoutbox
  • Regulamin
  • Pomoc
Witaj! Logowanie Rejestracja
  • Pokaż dzisiejsze posty

Zaloguj się
Login:
Hasło:
Nie pamiętam hasła
 
Forum Domowych Winiarzy › Technologia win domowych oraz miodów pitnych › Wina owocowe › Wiśnie-Czereśnie v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »

Wiśnia na miodzie w miazdze z pestkami 2024

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tryb drzewa
Wiśnia na miodzie w miazdze z pestkami 2024
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#1
19-07-2024, 13:11
Witam!
Nastawiłem właśnie moje piąte w życiu winko. Tym razem padło na wiśnie. Opiszę tutaj co i jak robiłem. Jak ktoś będzie miał rady/uwagi, to śmiało! :D Jak pojawią się pytania to też tutaj je zadam. 

18.07.2024
Kupiłem wiśnie na rynku. Zmieszałem takie po 8zł/kg (6kg) i takie za 12zł/kg (4kg). Umyłem, przebrałem, zgniotłem rękoma bez drylowania i dodałem 6ml pektoenzymu. Na koniec dodałem 0.9g pirosiarczynu do moszczu. Zmierzyłem BLG i wyszło mi 15. Do tego momentu dodałem zaledwie 150 ml wody więc niecukry to prawie równe 4 co daje 110g cukru w litrze. Tak jak w tabelkach dla winiarzy.
Zamknąłem pojemnik rurką i zostawiłem.

19.07.2024 
Odczekałem około 18h od dodania pirosiarczynu żeby mógł się ulotnić i dodałem miodu i drożdży. Dosładzając dałem jedynie 300g miodu z 200ml wody. Nie chciałem zbytnio przesłodzić a chciałem trochę rozwodnić nastaw bo drożdże, których używam nie lubią ani zbyt słodkiego środowiska ani zbyt kwaśnego. Mowa tu o "Enovini OK RED - drożdże winiarskie obniżające kwasowość". Drożdże suche, dodane jak w instrukcji. Wracając do miodu, po dosłodzeniu, wymieszaniu i odczekaniu chwili sprawdziłem zawartość cukru. Cukromierz wskazał BLG = 16 co wydało mi się trochę mało jak na dodany cukier ale moje obliczenia opierają się na soku z wiśni a w pojemniku jest sok z miazgą. Tak więc małe odchylenia mnie nie martwią. Przyjąłem uproszczenie, że 1 duży słoik miodu (ok 0.9l) to 1kg cukru.

Mało pisałem o tym jakie wino planuję zrobić bo w sumie to planuję zrobić smaczne. To czy będzie słodkie czy wytrawne to się zobaczy. Drożdże są do 14% alko, więc planuję dodać tyle miodu żeby wybić te 14% - 14.5%. Zobaczy się.
Szukaj
Odpowiedz
tata1959 Offline
Cysorz 2017 i 2019
******
Liczba postów: 5.626
Liczba wątków: 236
Dołączył: 08 2008
Lokalizacja: Radymno
Nastrój: Nareszcie!
#2
19-07-2024, 16:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-07-2024, 16:44 przez tata1959.)
Wszystko ok. Ja bym jednak z wiśni celował w maksymalne procenta a słodkie (drożdże na 19%). Ale bardzo mi się podoba spontan i nigdy się go nie pozbywaj pomimo porad typu "SZKIEŁKO&OKO" czyli ......, e tam, posrajta się. Ma smakować!!!!! (się naraziłeeeem!!!!, ale mi staremu Szanowni Koledzy wybaczą. Mam nadzieję?????)
PS. Kup jednak cukromierz. Kup. Stać Cię. Mierz BLG i wyciągaj wnioski. Zastosuj też pirosiarczyn. Poczytaj i doceń a wnioski wyciągnij. NAJLEPSZEGOOOOOO. Przywieź za rok do Wysowej a rozbijesz bank. Może.
PS. Dystans i tylko dystans, ale jak chcesz zostać Mistrzem to, chmmm, masz trudno.
Bycie starszym ma swoje wady jak i zalety. Z bliska nie widzisz liter ale idiotów poznajesz z daleka.
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.
Szukaj
Odpowiedz
jawormcz Offline
Starszy winiarczyk
**
Liczba postów: 419
Liczba wątków: 2
Dołączył: 12 2012
Lokalizacja: Kraków.
Nastrój: yes Ok.
#3
19-07-2024, 20:08
Trochę bym to wszystko poprawił, za mało cukru w nastawie, 20 Blg daje dopiero 12,5 %.  Wiśnie zazwyczaj mają 15-16 Blg jest to za mało na wino aby osiągnąć odpowiednią moc. Posiadają też wysoki kwas ok, 13g/l trzeba rozcieńczyć z wodą. No i ten miód mi nie pasuje do wiśniowego, nie piłem podobnego trunku ale smak to sprawa gustu.
Pozdrawiam Mirek.
Szukaj
Odpowiedz
krzysztof1970 Offline
Dionizos
******
Liczba postów: 4.260
Liczba wątków: 55
Dołączył: 11 2008
Lokalizacja: Wielkopolska
#4
19-07-2024, 22:12
Robiłem wino z wiśni bez dodatku wody. Dałem drożdże odkwaszające MaurivinB. Wiśnie miały kwasowość 18g/dl a Blg bez poprawki 14.Końcowe Blg 0. Moc 13%. Końcowa kwasowość to 11g/dl. Niestety wino pomimo genialnego aromatu i smaku było zbyt kwaśne. Dosłodziłem ksylitolem i było OK.
Jak Twoje wiśnie mają mniejszą kwasowość od moich to jest nawet szansa na zrobienie dobrego wina wytrawnego. Miałem okazję takie pić i się da to zrobić:)
Powodzenia:)
Krzysztof




Szukaj
Odpowiedz
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#5
20-07-2024, 11:04
(19-07-2024, 16:42)tata1959 napisał(a): PS. Kup jednak cukromierz. Kup. Stać Cię. Mierz BLG i wyciągaj wnioski. Zastosuj też pirosiarczyn.
Mam cukromierz i dodałem piro  Choć przyznam, że do poprzednich win nie dodawałem na początku do odkażenia przed rozpoczęciem fermentacji

(19-07-2024, 20:08)jawormcz napisał(a): za mało cukru w nastawie, 20 Blg daje dopiero 12,5 %.  [...]  Posiadają też wysoki kwas ok, 13g/l trzeba rozcieńczyć z wodą. No i ten miód mi nie pasuje do wiśniowego, nie piłem podobnego trunku ale smak to sprawa gustu.
Co do smaku to nawet nie wiem czego się spodziewać. Taki eksperyment ;)
Przez wysoką kwasowość bałem się czy drożdże ruszą, ale ruszyły. W opisie drożdży była informacja, że w zbyt kwaśnym środowisku nie ruszą ale tu się udało.
Cukru, tudzież miodu, dodam niebawem. Niskie początkowe BLG to raczej żeby drożdże ruszyły ale mam w planach dodać ze 2 słoiki miodu.

(19-07-2024, 22:12)krzysztof1970 napisał(a): Jak Twoje wiśnie mają mniejszą kwasowość od moich to jest nawet szansa na zrobienie dobrego wina wytrawnego. Miałem okazję takie pić i się da to zrobić:)
Powodzenia:)
No niestety nie mierzyłem zawartości kwasów. Nie wiem czy trafiłem na wyjątkowo kwaśne czy nie :/ Poniekąd dlatego nie zakładam z góry co to ma być za wino. Będę się tak uginał jak wiatr zawieje. Okaże się, że jest bardzo kwaśne - zrobię słodkie. Drożdże zbiją mocno kwasowość - może wejdzie wytrawne ;)



Co do wina to drożdże ruszyły szybciutko. Zaledwie kilka godzin po dodaniu już bulgotało w rurce. Założyłem rurkę cichą z pojemnikiem na węgiel aktywny. Zobaczymy czy zatrzyma zapaszki :D
Najpewniej jutro dam kur miodu ;) Koniec końców początkowe BLG = 16 to faktycznie malutko więc nie ma co czekać
Szukaj
Odpowiedz
krzysztof1970 Offline
Dionizos
******
Liczba postów: 4.260
Liczba wątków: 55
Dołączył: 11 2008
Lokalizacja: Wielkopolska
#6
20-07-2024, 13:24
1 kg miodu to ok 0,7 kg cukru. Dodawaj stopniowo by nie otrzymać ulepku lub "mózgotrzepu". Najlepiej jak Blg 0 to daj trochę itd. Drożdże niby do 14% ale z drożdżami różnie bywa. Jak sprzyjające warunki to potrafi je ponieść fantazja.
Krzysztof




Szukaj
Odpowiedz
Mikael Offline
Winiarz
***
Liczba postów: 606
Liczba wątków: 6
Dołączył: 11 2013
Lokalizacja: Lubelskie
Nastrój: Imbirowy
#7
20-07-2024, 20:57
Kilogram miodu (nektarowego) dobrej jakości, to około 790-820 gramów cukrów.
Szukaj
Odpowiedz
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#8
21-07-2024, 13:28
21.07.2024
Sprawdziłem wskazania cukromierza i wyszło BLG=4. Tak więc dosłodziłem. Dodałem 1kg miodu. Tyle co zostało w słoiku po użyciu 300g na początku. Do tego jeszcze 700ml wody. Planuję teraz zostawić winko na jakieś 3, może 4 dni a następnie odcisnąć sok i dosłodzić kolejnym słoikiem miodu, czyli ekwiwalentem 1kg cukru.
Zastanawiam się jeszcze czy nie dosłodzić połową miodu za 2 lub 3 dni i drugą połową za kolejne 2 lub 3 dni. Boję się żeby nie przetrzymać za długo pestek w pojemniku. 18.07.2024 18:00 rozgniotłem wiśnie, 19.07.2024 13:00 dodałem drożdże. Słyszałem, że nie powinno się trzymać dłużej niż tydzień. Wypada więc do 24.07.2024 odcisnąć sok.


Miód mam dobrej jakości bo swojski. Co prawda wiosenny, więc zapewne z pozostałościami cukru. Jesienny miód jest lepszy ale już nie mam.
W słoiku było 1300g miodu. Uproszczenie "1 słoik miodu =1kg cukru" wydaje się być wystarczająco dokładne żeby nie popsuć proporcji ;)
Szukaj
Odpowiedz
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#9
23-07-2024, 10:43
23.07.2024
Już od wczoraj wino znacząco spowolniło. Dziś z rana dolałem pół słoika miodu z wodą. Plan mam taki żeby za dwa dni oddzielić sok od owoców i pestek(!) oraz przelać już do mniejszego słoja żeby prowadziło sobie fermentację.


Zastanawiam się nad obliczeniami. Czy nie błądzę. Oto w jaki sposób to liczę.
-> Startowałem z 10kg umytych i przebranych wiśni. Zakładam więc, że będzie to 6.5l soku. Początkowe odczyty BLG wskazują, że w owocach mogło być około 110g cukru na litr. Tak jak dane tabelaryczne. 
-> Dodałem 250ml wody z pirosiarczynem, pektoenzymem i drożdżami.
-> Dodatkowo cały miód i woda, które dodałem, oraz które planuję dodać przy dosładzaniu to 2 słoiki miodu i 1700ml wody. Jeden słoik to 1.3kg miodu.
-> 2 słoiki to 2600g miodu. Czyli 2080g cukru (80%) i 530g wody (20%). Powinno być po 0.9l na słoik i podobnie wychodzi z obliczeń (2080g cukru * 0.6 + 530ml)
-> To znaczy, że mam 6.5l soku w którym jest 715g cukru. Dodam do tego 2480ml wody (250 z piro + 1700 dodane do syropu + 530 w miodzie). Dodam też 2080g cukru zawartego w 2600g miodu. Razem więc będzie 2795g cukru.

Reasumując.
Objętość to 10.25l = 6.5l + 1.8l (2 słoiki miodu) + 1,7l woda do syropu + 0,25l wody z piro i drożdżami.
Cukier to 2795g = 2080g cukru w miodzie + 715g cukru w owocach
Stężenie cukru = 272g/l

Jeśli drożdże przerobiłyby do 14% alko to zostawią 31g/l cukru (272-241). Wtedy zostanę z winem półsłodkim. Jeśli więcej to wino będzie mocniejsze ale bardziej wytrawne.
Czy to co napisałem ma sens czy popełniłem błąd?
Szukaj
Odpowiedz
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#10
25-07-2024, 15:48
25.07.2024
Odcisnąłem owoce pozbywając się pestek. Cukromierz wskazywał około 4 w skali Brixa. Po odciśnięciu dodałem jeszcze pół słoika miodu, tym razem bez dodatkowej wody bo okazało się, że objętość jest trochę większa niż się spodziewałem. Planowałem że wyjdzie lekko poniżej 10l a wyszło lekko powyżej. Znaczy najpewniej, że odcisnąłem z wiśni nie 65% soku, tylko 70%. Może ciut więcej.
Co za tym idzie, zamiast przelać do 10l słoja przelałem do 8l słoja i 5l damy. Planuję teraz zostawić wino żeby mogło w spokoju fermentować. Nie wiem na ile, zobaczę. Może na 3 tygodnie. Jak będę przelewać to po odjęciu osadu słój 10l będzie jak znalazł ;)

P.S
Coś czuję, że następne wino już będzie na soku, nie w miąszu.
Szukaj
Odpowiedz
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#11
02-08-2024, 11:34
01.08.2024
Zlałem z nad osadu. Miało leżeć dłużej ale wino spowolniło tak, że chyba przestało pracować a osadu było bardzo dużo. Ilość osadu każe mi sądzić, że jednak odcisnąłem 65% soku, nie 70%. Po prostu w odciśniętym soku było trochę miąższu, który szybko opadł na dno i to on podbił objętość. Przelałem do 10l słoja. Teraz będzie sobie leżeć z miesiąc. A przynajmniej tak planuję. Po miesiącu dodam pewnie piro przy przelewaniu. Nie wiem tylko czy nie za szybko...
Szukaj
Odpowiedz
NikiforZajac Offline
Nowy użytkownik

Liczba postów: 5
Liczba wątków: 0
Dołączył: 08 2024
Lokalizacja: Gdynia
#12
21-08-2024, 21:10
Wynik napisz później.
Szukaj
Odpowiedz
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#13
27-08-2024, 21:25
Wino po przelaniu z początku sierpnia dość szybko przestało pracować. Jakoś po kilku dniach dałem z łyżkę miodu żeby zobaczyć czy ruszy choć trochę ale nie ruszyło. Pewnie drożdże zginęły bo miały być do 14% a z obliczeń to wychodzi bliżej 16%.
Pozwoliłem mu poleżeć w spokoju i dziś już zlałem z nad osadu siarkując.

27.08.2024
Tak więc wino zlałem z nad osadu do słoja, w którym rozpuściłem piro. Dodałem 1,4g piro rozpuszczone w 80ml wystudzonej wody przegotowanej. Następnie zacząłem zlewać wino. Okazało się, że wino zmieściło się do słoja 8l. Co prawda tak bardzo pod korek, że chyba ze 100ml już bym już nie wlał. Spodziewam się więc, że wina jest z 8,5l bo pewnie słój na 8l nie ma idealnie 8l pod korek...nie wiem. Sprawdzę za jakiś czas jak się zwolni. Co prawda dałem dość mało piro w przeliczeniu na litr ale uznałem, że do tych drożdży nie muszę bombardować wina dużą dawką bo drożdże chyba już kaput a te 0,16g-0,18g na litr wystarczy żeby zabezpieczyć przed utlenianiem. Tu znów zderzam się z moimi założeniami. Myślałem, że wina wyjdzie więcej. Widocznie to co zostawiłem przy zlewaniu miało większą objętość, choć zlewałem prawie wszystko co nie leżało na dnie. W każdym razie na tym etapie wino już nie pracuje, było już siarkowane. Teraz pewnie poczekam aż zbierze się taki osad  żebym widział sens zlewania. Może za 3 miesiące...

Za rok chyba zrobię wino z wyciśniętego soku żeby mieć porównanie jak zmniejsza się objętość wraz ze zlewaniem. Startując w miazdze nie mam pewności ile soku wycisnąłem tak na prawdę a ile w tym soku to bardzo rozdrobniony miąższ, który opada wraz z drożdżami.
Szukaj
Odpowiedz
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#14
21-07-2025, 10:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-07-2025, 10:53 przez Wilk7670.)
Wino wyszło całkiem dobre. Dosłodziłem, bo jednak wytrawne i kwaśne to nie do końca to. No ale, jest to pierwsze wino gdzie mogę powiedzieć, że jestem faktycznie zadowolony z wyniku.

------------------------- NOWE WINO 2025 ----------------------------
Tak się złożyło, że w tym roku wpadło mi około 10kg wiśni swojskich. Nie kupnych z rynku, tylko z własnych drzew.
Uznałem, że nie będę się bawił w jakieś nowe sposoby robienia wina skoro tamto wyszło super i nie odciskałem jeszcze soku. Plan był taki żeby dokładnie oczyścić wiśnie, rozgnieść je rękoma, dodać pektoenzymu, odczekać z dobę i dodać drożdże ENOVINI OK RED obniżające kwasowość.
Oczyściłem, wymyłem bardzo dokładnie, rozgniotłem, dodałem pektoenzym, odstawiłem na bok i po pełnej dobie zmierzyłem cukier. Cukromierz wskazał 15 BLG. Uwzględniając niecukry czy cukry niefermentujące (zwał jak zwał) wyszło mi, że w litrze soku jest 110g cukru - książkowa wartość. Obliczyłem ile dosłodzić. Dodałem 900g cukru i 1,5l wody żeby osiągnąć 18,5 BLG.

No i tu zaczynają się schody.
Odczekałem jeszcze kilka godzin i zacząłem nabierać podejrzeń, że dzikie drożdże ruszyły. Miazga zaczęła się lekko unosić. Na ten moment w butli miałem zmiażdżone 10kg wiśni, 1.5l wody oraz 900g cukru. Dodałem 0.9g pirosiarczynu. Po upływie 8 godzin zmierzyłem ponownie stężenie cukru i cukromierz wskazał 19 BLG. Powinno być 185g cukru na litr (18,5 BLG) oraz 3,1 BLG wynikające z niecukrów. Czyli spodziewałem się 21,5 BLG a zobaczyłem 19 BLG. Dodatkowo widzę, że w rurce po założeniu pojawia się powietrze.

Czy dobrze to rozumiem, że dzikie drożdże ruszyły?

Na tym etapie uznałem, że skoro 0.9g piro pewnie osłabiło dzikie drożdże, to dodam większą dawkę drożdży szlachetnych i powinny zdominować nastaw skoro dzikie się nie rozszalały jeszcze. Zgodnie z instrukcją rozrobiłem w ciepłej wodzie suche drożdże, odczekałem 30 min i dodałem do butli. Użyłem 5g z 7g w opakowaniu dedykowanym na 10-25l wina, więc użyłem ich dość dużo.

Czy to co robię ma sens, czy popełniłem gdzieś błąd?

EDIT:
Warto dodać, że użyłem wody mineralnej Muszynianka średnio nasyconej CO2. Odgazowałem ją poprzez wlanie do garnka i odleżenie. No ale mogło się coś gazu ostać. Początkowo myślałem, że to przez gaz wydaje mi się, że ruszyła fermentacja, ale cukromierz wskazuje, że ruszyła. Póki co jest to bardzo powolna fermentacja. Niczym nie przypomina burzliwej. Wygląda tak, jak końcowa faza fermentacji gdzie trzeba czekać i czekać żeby zobaczyć pęcherzyk w rurce.
Szukaj
Odpowiedz
jawormcz Offline
Starszy winiarczyk
**
Liczba postów: 419
Liczba wątków: 2
Dołączył: 12 2012
Lokalizacja: Kraków.
Nastrój: yes Ok.
#15
23-07-2025, 19:25
Tak, na początkowym etapie dzikie drożdże ruszyły i zapoczątkowały fermentację. Niepotrzebnie dodawałeś piro, co spowodowało sterylizację nastawu.
Po zapodaniu drożdży szlachetnych, one też od razu nie wystartują, za siarkowane środowisko. Po pewnym czasie pewno ruszą samoistnie, a najlepiej byłoby przelać nastaw w celu napowietrzenia.
Pozdrawiam Mirek.
Szukaj
Odpowiedz
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#16
24-07-2025, 17:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-07-2025, 17:39 przez Wilk7670.)
Po dodaniu drożdży szlachetnych przez jakieś 50 godzin ledwo ledwo pracowało. Co jakiś czas coś tam w rurce zabulgowało, ale prawie wcale. Dopiero wczoraj jakoś pod wieczór zobaczyłem, że wino pracuje tak, jak powinno podczas burzliwej fermentacji. Dziś rano, to tak bulgotało, że aż strach :D

Czemu niepotrzebnie siarkowałem? Czy jak bym nie zasiarkował, to dzikie drożdże nie przejęłyby nastawu?
Szukaj
Odpowiedz
jawormcz Offline
Starszy winiarczyk
**
Liczba postów: 419
Liczba wątków: 2
Dołączył: 12 2012
Lokalizacja: Kraków.
Nastrój: yes Ok.
#17
24-07-2025, 19:19
W 99% przypadków, po dodaniu do nastawu drożdży szlachetnych, te dzikie zawsze obumierają i nigdy nie ma problemu z prowadzeniem fermentacji.
Są winiarze na zachodzie europy (w Polsce to nie wiem), gdzie prowadzą fermentacje najpierw spontaniczną a następnie zadają drożdże szlachetne.
Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że Twój nastaw ruszył i będzie dobre wiśniowe wino.
Pozdrawiam Mirek.
Szukaj
Odpowiedz
Wilk7670 Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 58
Liczba wątków: 7
Dołączył: 10 2023
Lokalizacja: Łódź
#18
28-07-2025, 21:03
Dzisiaj oddzielałem wino od wiśni i pestek. Niestety dosłownie kilka pestek wpadło mi ponownie do wina.
Czy to problem zakładając, że pestki zostaną w winie jeszcze jakiś miesiąc? Czy lepiej ponownie przelać wino żeby pozbyć się tych kilku pestek?

Dodam, że mowa o jakiś 12l wina nastawionego tydzień temu.
Szukaj
Odpowiedz
Boullii Offline
Administrator
*******
Liczba postów: 5.886
Liczba wątków: 201
Dołączył: 06 2006
Lokalizacja: Kluczbork-Kujakowice Dolne
Nastrój: Miodowy
#19
29-07-2025, 21:46
Pestki to nie problem, zostaw je.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Szukaj
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Forum Domowych Winiarzy › Technologia win domowych oraz miodów pitnych › Wina owocowe › Wiśnie-Czereśnie v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »

Wiśnia na miodzie w miazdze z pestkami 2024


  • Pokaż wersję do druku
Skocz do:

  • Ekipa forum
  • Kontakt
  • SWiMP
  • Wróć do góry
  • Wersja bez grafiki
  • Oznacz wszystkie działy jako przeczytane
  • RSS
Aktualny czas: 18-01-2026, 18:39 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
Tryb normalny
Tryb drzewa