Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piję alkoholowe.
A ja dzisiaj raczę mordkę miętówką. Na suszonej mięcie z UA - liście całe (nie takie paprochy jak u nas), miętka aromatyczna niesamowicie. 4 łyżki suszonej mięty, litr wódencji i jedna doba. Po zlaniu dosmaczanie syropami ponalewkowymi. Wychodzi cudo.
Pewnie pojadę "du Lwowa" zanabyć miętę miętową i zaleję kilka literkuf.
PS. Słoik ok. 0.8 l mięty zbieranej ręcznie ok. 3 PLN.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
Tym razem przenosimy się do Chorwacji.
Półwysep Peliesacz.
Trzeba pojechać, żeby zakupić. Choć w Li...u kiedyś Plavaca z Peliesacza kupiłem.
Nuty wiśniowe i delikatnie malinowe. Powiew świeżości czuję, delikatnie kit, delikatnie fiołek, delikatnie kawa, delikatniuśko śliwka.
Wyczuwalny alkohol. Wino jeszcze nie ułożone, dlatego pite z dekantera.
W smaku intensywnie taniczne. Kwasy zrównoważone. Pełne, ale brakuje beczki.
Wiem, to była tańsza wersja, beczkowane droższe i na lepszą okazję, jak wypiję napiszę.
To przywieźliśmy w petach i zabutelkowaliśmy w domciu.
Jak zwykle żałuję że nie wzięliśmy więcej. Wino z potencjałem.
Obiecuję sobie, że parę butelek gdzieś zagubię i odnajdę za co najmniej rok ;)
Plavac Mali to bardzo ciekawa odmiana. Rośnie na praktycznie na skale. latorośle płożą się na boki na 3m.
Te krzaki ze strony Adriatyku na Peliesaczu są bardziej cenione (na zdjęciach) i ponoć dają lepsze wino, niż te które rosną po drugiej strony góry. Wg mnie to niuanse i chwyty marketingowe. Liczy się odmiana.
Chorwaci to straszni konserwatyści i przez myśl im nawet nie przyszło że prócz Plavacza i Rukatacza (biały) można posadzić jakieś inne odmiany. Z rodzynek nie chce się im robić niczego ekstra, jak o tym mówiłem to jakieś dziwne oczy robili. Cóż tradycja i tyle. Może tak akurat trafiliśmy...
Nie widziałem wina starszego niż ubiegłoroczne, pewno wszystko schodzi. Wszędzie pełno krajan i Niemców.
Chorwaci nastawieni przyjaźnie, ale raczej tradycjonaliści.
Co do cen, to do petów leją za 50kun/l, butelki (barik) chodzą po 90kun.
Wino dobre, charakterne (jak Chorwaci), smakuje mi.
Warto pojechać, ciepło się wspomina, tą prawie zimową porą :)
           
           
       
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
(14-10-2018, 19:01)seal69 napisał(a): lolo Ty żyjesz? Aż pójdę po DR  :pijemy:

Mmmm... PYSZOTA :D ostatnia flaszka mojej DR poszła w 2012. Miała 8 lat.
Od tego roku wracam do gry, mam gdzie nastawiać. Balonów na 600L i dwie piwnice.

Na razie startery. winogrona. CZB, DR...
Odpowiedz
Wiem o czym piszesz, niedawno piłem moje wino z wiśni z 2011.
Pięknie ułożone, ale niestety słodkie.
Cóż, wcześniej takie robiłem...
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Żeby naprowadzić wątek na właściwe tory.

Gin Madame Geneva d'Or 44,4%, 3 składniki, destylacja kolendra i jałowiec, maceracja imbir, leżakowanie w beczce dębowej 225l z regionu Bordeaux. Do niego plasterek pomarańczy i toniku o 10ml więcej niż gin'u. Sam gin dość ostry od imbiru, ale smaczny (podobnie jak gin Madame Blanc), natomiast z tonikiem niesamowicie delikatny i jednocześnie gorzki. Na razie szukają dystrybutora, więc nie do dostania w Polsce.

https://www.kreuzritter.net/brand-portfo...gin-blanc/ biały, bezkompromisowy, bardzo tradycyjny, do picia solo

https://www.weinquelle.com/artikel/Madam...047_e.html złoty czyli beczkowy-aktualnie oceniany

https://www.kreuzritter.net/brand-portfo...gin-rouge/ czerwony, najbardziej niezwykły, smakuje jak mocniejszy wermut



Odpowiedz
Teraz się kapnąłem.
Przecież to wątek @lolo :D :P
Miło :pijemy: :pijemy: :pijemy:
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Ha ha, ale sens założenia wątku początkowo był zupełnie inny, piję bo chce, muszę, nie mam innego wyboru :diabelek:, a AA czeka i zaciera ręce.
Dopiero później zmienił swój charakter, i stał się wątkiem degustacyjnym, co powoduje jego dużą popularność - zresztą przez to jest ciekawy i wart odwiedzania, choć jego pierwotny zamysł wcale nie był taki zły :D.
Lech
Odpowiedz
Morawy, Valtice :spoko:
Korek młody nie wiele wycisnąłem, jest w porządku, poleżeć dłużej by musiał w winie żeby coś o nim powiedzieć.
Kolor intensywnie czerwony. Po korku widać, takie wina lubimy :D
W aromatach róża, czekolada, delikatny goździk, delikatny kardamon, fajnie ułożony alkohol, trochę wanilii.
Aromaty średnio intensywne, nienachalne. Ha, doszliśmy do wniosku, że przypominają zapachy z rasowej, węgierskiej piwnicy ;)
Kwasy zrównoważone, wyczuwalna słodycz dojrzałego owocu, alkohol ułożony.
Taniny na średnim poziomie.
Sevar to bardzo fajna odmiana z przyszłością. Wino wygrywa konkursy.
Miłe spotkanie i degustacja z Zuzanną Doležalová z https://www.viniterra.cz/ :)


Załączone pliki Miniatury
                   
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Priorat, Espaniola.
Korek młody, ale z potencjałem, flaszka powinna leżeć dłużej.
Kolor intensywnie czerwony.
Aromat – dojrzały owoc, słodycz, czekolada, goździki, z owoców czarny bez, śliwka, powidła , ciut wiśni.
Alkohol wyczuwalny delikatnie, fajnie ułożony. Trochę fiołka.
Smak – Dooobre!!! Taniny, taniny, taaaniny i delikatny kwas się przede wszystkim przeplatają, dojrzały owoc zdecydowanie, reszta to samo co w aromatach. Finisz długi, baardzo taniczny. Chciałoby się doszukiwać goryczki, ale nie ma :)
Ja chcę do Hiszpaniiiii!!! Do Priorat’a, do winiarza po wino!!!
Temu winu w zasadzie brakuje, tylko dłuższego zęba czasu i byłaby poezja. Pomyśleć, że to jest markeciak.
Co oferują na miejscu....

Nam się udało kupić dzisiaj w Li…u po przecenach za 17zł bez 1go grosza.
Zdecydowanie opłacało się, polecam z całego serducha.
W poniedziałek lecę wykupić, jak coś zostało :P


Załączone pliki Miniatury
               
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Ech Villany.
Wino mistrza Polgár Zoltán z http://polgarpince.hu/polgar-pinceszet/
Piękny CS z potencjałem na lata.
Korek, za młody do oceny. Wino nie dawno zabutelkowane. Jak wino z potencjałem.
Kolor intensywnie czerwony.
Armaty delikatne, fiołek, papryka (jalapeno), delikatnie mięta, gałka muszkatołowa, wanilia.
W smaku taniny pięknie się układają. To wino należy do tych z taninami nie twardymi, ale miękkimi, pięknie ułożonymi, a jednocześnie wyraźnymi.
Smak - trochę żurawiny, czerwonej porzeczki, trochę śliwki, trochę figi.
Wracając do aromatu, męczyłem się ale w końcu skojarzyłem, w aromacie coś pomiędzy cygarem i amforą :D
Wspaniałe wino.
U nas raczej nieosiągalne, trzeba pojechać do Villany, a na prawdę warto.
Wino nie za tanie, ale warto, w przeliczeniu ok 38zł
Na końcu My z mistrzem Polgár Zoltán. Bardzo miło było poznać, dusza człowiek.


Załączone pliki Miniatury
                           
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Castelman ciekawe te Twoje wycieczki,aż chce sie siorbnąć!
 Pozdrawiam
 Narc

Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy...
Odpowiedz
Witam
Castelman, więcej cygani jak prawdy pisze. Bo za prawdę to w mo..ę leją.
Pochwal się swoimi trunkami.
Czyje widzisz pod lasem a, swojego nie widzisz pod nosem!

Pozdr.
Eug..
Odpowiedz
Gynek, też witam :D lubię jak piszesz :D
Jakoś tak kompletnie przez przypadek dzisiaj coś z naszego podwórka.
Regencik 2015 na drożdżu SIHA10 robiony, lepszy niż na SIHA8. Aczkolwiek to subiektywna ocena [Obrazek: 1f609.png]
Korek - aromaty piwnicy, lekko owocowe, fajne.
Aromat - noo to jest Regent, trochę buraczka, trochę śliwki, trochę wiśni, da się lubić [Obrazek: 1f603.png]
Smak - wiśnia, śliwka, kwasowość zeszła w dół i fajnie [Obrazek: 1f642.png] taniny wyczuwalne, ale ciut za małe.
Czas robi swoje, alkohol pięknie ułożony. Bardzo dobre wino.
Kończy się niestety :( Cry Sick :glowa_w_mur:
Do tego omlet, bakłażan z zieleniną,
iiii kapusta z por'em [Obrazek: 1f603.png]


Załączone pliki Miniatury
                   
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Witaj. Też takie wina robię jak napisałeś. One są świetne . Na przyszły raz dorzuć jeżyn trochę.
Pozdrawiam i, dzięki.

Eug..
Odpowiedz
Wchodzimy w przed święta :spoko: Angel
To już wyższa półka.
Faktem jest, że za Pinocikiem już się stęskniłem.
Niestety to markeciak, ale nie byle jaki.
Korek, noo to była przyjemność, aczkolwiek jak nigdy korek mi się rozleciał.
Cóż Markety. Złe przechowywanie i są efekty.
 Na przyszłość, korkociąg trzeba wkręcać min do ¾ korka (a nie do połowy) :P
W korku śliwki, powidła, delikatna kwasowość, lekka słodycz, jednym słowem Poezja dla nosa :D
Wreszcie od dłuższego czasu jakiś korek spowodował w nosie pozytywne wibracje.
Kolor – tak, widać beczkę. Leżało długo, wygląda na delikatnie utlenione. Lata. To wino ma ich 11.
Ja dla takiego wina czuję szacunek (pomimo ze markeciak).
Aromaty. Pinotowe ale z zębem czasu. Pięknie wygładzone. Piękne, kocham Pinoty Heart
Po dłuższym czasie ciekawe aromaty z nich wychodzą. Tu mamy to co w pinocie z średnio ciepłego klimatu: żurawina, wiśnia, trochę grzybków, delikatny goździk, delikatny powiew ziół.
Ha, to co ciekawe, dziką róże wyczułem, całkiem wyraźnie
Po pierwszym kieliszku przeszliśmy na dekanter, aromaty lepiej wyciągnięte.
Smak – przewaga mlecznej czekolady, wanilia, śliwka, konfitury (w sensie konfitury czasu…) idą w stronę powideł śliwkowych, pyszota. Trochę miodu (gryka) w smaku.
Kwasowość w równowadze, taniny przyjemne, wino ekstraktywne.
W finiszu taniny długo nie zanikają, wyczuwalna lekko czarna porzeczka.
To była prawdziwa przyjemność, ale trzeba powiedzieć autorytatywnie,
że ten PN, nie przebił PN od Kalo Imre.
PN od T. Gal'a kupiony na Węgrzech w Teszko. Ceny niestety nie pamiętam, ale nie przekroczyła 30zł
Do Pinor Noir zjedliśmy polędwiczki z suszonymi pomidorami, nasze ulubione bakłażany z serkiem,
makaron, dwie kapusty (z porem i żurawinowo-jabłkową)
Ja już pękam przed świętami :D


Załączone pliki Miniatury
                   
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
No skoro się nie swoim winem chwalicie, to ja też pokażę co kupiłem.
Wszystkie czerwone, wytrawne.
Pozdrawiam, Gono


Załączone pliki Miniatury
                   
Kiedy przes­koczysz, to i wte­dy nie mów hop. Zo­bacz naj­pierw w co wskoczyłeś.
Odpowiedz
Grzaniec jak na winie bez wina

Szkło do Irish Coffee, kawałek kory cynamonu wrzątek, torebka herbaty, jakieś 60ml, uzupełnić 60ml mocnej, dymnej whisky z Islay i teraz można pójść dwiema drogami:

a) 30ml miodu pitnego korzennego Martini bianco, 2 łyżeczki soku malinowego
b) 15ml miodu pitnego korzennego Martini bianco, 15ml benedyktynki, 2 łyżeczki malinówki

Dekorujemy plasterkiem cytryny z wbitymi weń dwoma gwoździkami

Kolor, smak, korzenny charakter, a ani kropli wina.



Odpowiedz
Jak z whisky to jest to raczej tzw hot toddy .
Odpowiedz
https://winnicalidla.pl/henry-delattre-b...e-aoc.html ten na Sylwestra. Zgniłe psiary dziadka spod Paryżewa, na dzikusach, drożdżowe i utlenione, dobrze że miałem promocję, więc nie żałuję. Szampan jednak jak już, to tylko rocznikowy.

https://winnicalidla.pl/clairette-de-die...n-aoc.html to na Nowy Rok, bije na głowę tego powyżej, świetnie zbalansowe, słodkie, brakuje trochę radości Asti, ale wyjątkowo udany zakup-też na promocji.



Odpowiedz
Wracamy na Węgry, Villany.
Wino z Tiffán Ede Pincészet / Winery.
Korek - śliwka wędzona, aromaty długo się trzymają, w końcówce trochę wiśni, bardzo fajny :) Wilgotny, nie podsuszony :spoko:
W aromatach wina również owoce, wiśnia i śliwka, trochę czekolady po głębszym oddechu wanilia.
PN wyczuwalny w aromacie. Z kwiatowych wyczuliśmy fiołki i trochę różowych aromatów.
Przyjemne i ożywcze kwasy i taniny, delikatna słodycz, Zero goryczy.
Niestety nic nie pisze o odmianach na etykiecie, ale w necie odnalazłem skład: Kekfrankos, Merlot, PN i CF.
Wyraźnie wyczuwalne połączenie Kekfrankos'a z PN i to jest bardzo dobre połączenie :)
Wino bardzo delikatne jeżeli chodzi o poziom alkoholu i pięknie wygładzone.
Jak dla mnie dobre wino :spoko:
Na koniec Ede Tiffan i My :D


Załączone pliki Miniatury
                       
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Węgry, Villany. Winiarz, który znany jest nam tylko z marketowej półki tj nie mieliśmy okazji poznać osobiście, wino jednak trochę lepsze niż dobre ;)
Cabernet Sauvignon, na początek 2 ciekawostki znalezione w necie:
Cabernet Sauvignon oznacza "dziki Cabernet", a winorośl pochodzi z departamentu Akwitanii we Francji (w tym Bordeaux ).
W 1997 roku naukowcy z UC Davis (Carole Meredith i John Bowers) zaszokowali świat. Odkryli, że Cabernet Sauvignon był dzieckiem Sauvignon Blanc (i Cabernet Franc). To prawda, że liście Sauvignon Blanc wyglądają bardzo podobnie do winorośli Cabernet Sauvignon. Nikt nigdy nie myślał, że białe winogrona mogą być rodzicami światowej klasy czerwonego wina.
Korek, miękki nieprzesuszony, świeży, owocowy, śliwko-wiśnia, rodzynki, lekko kwasowy, dłuuugi aromat, jeden z lepszych korków wąchanych ostatnio. Przyjemność :D
Aromaty wina: to co pierwsze wysłane z mózgu na papier: beczka, konfitura, czas.
Dalej: czarna porzeczka, dojrzała podwędzana śliwka węgierka, czarny pieprz, gałka muszkatołowa, słodycz daktylowo-lukrecjowa, trochę kitu (pozytywne). W pierwszych kieliszkach wyczuwalny w aromacie alkohol.
Co do smaku, to trochę gorszy niż aromaty, typowy dla CS, ekstraktywność średnia, trochę śliwki, trochę wiśni. Kwasy niskie, przebija słodycz dojrzałego owocu (ale to zdecydowanie nie to co było w australijskiej Coonawarze :D, oj błąd, nie napisałem o tym winie...). Dobrze że zdekantowaliśmy, bo trochę kamienia i męciaków było.
W sumie bardzo fajne wino jak na markeciaka. Wino żeby było śmieszniej zakupione na Węgrzech w Teszko w Seksard ;) Życzylibyśmy sobie takich win w naszych marketach. Ceny dokładnie nie pamiętam, ale myślę że była średnia, tj w przeliczeniu coś koło 20-30zł.
Do tego zjedliśmy kurczaka z francuskim liliowym ziemniakiem (nie pamiętam nazwy :P ) i kiszoną kapustą z żurawiną i jabłkiem.
Całość pycha ślinotok i paluchy lizać :D


Załączone pliki Miniatury
                           
*****\\\\   ///*************l***********§*********[]
*****(  @ @ )***********oooooo*****(bul,bul)*****[%%]
--oOOo-(_)-oOOo----->****grono*****(ooooooo)****[%%]
------O-----O--------********ooo******(ooooooo)****[%%]
pozdrawia Castleman*******o********(ossad)*****[%%]
Odpowiedz
Witam
Ho, ho same cuda opisałeś. Ciekaw jestem, czy wszystkie trunki kosztowałeś. Bo pisać można dużo. Też kasy potrzeba nie mało na takie zakupy, gdy by je zechciał wszystkie kupić.

Pozdrawiam/Gliwice
Eug...
Odpowiedz
(28-01-2019, 11:10)gynek63 napisał(a): Witam
Ho, ho same cuda opisałeś. Ciekaw jestem, czy wszystkie trunki kosztowałeś. Bo pisać można dużo. Też kasy potrzeba nie mało na takie zakupy, gdy by je zechciał wszystkie kupić.

Pozdrawiam/Gliwice
Eug...
Gynek, a po co miałby kłamać?
Odpowiedz
Gynek63 zarzucając komuś kłamstwo warto by było najpierw się zastanowić.
Gdybyś znał Castleman'ów to byś wiedział, że oni aby napić cie dobrego wina i obejrzeć stary zamek są w stanie zastawić ostatnia koszule i przejechać 2 tyś. km .
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
Nikomu kłamstwa nie mówię. Znam ich tylko z pisania tu. Nie każdy jest domatorem, ale trzeba mieć i, bycze zdrowie., młodym być.- Żeby fruwać po za granice kraju no i, dość trochę kasy. Taka prawda.

Pozdr
Eug..
Odpowiedz



Skocz do: