Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piję alkoholowe.
Bogi - Ty wszystko tak :pijemy: za jednym posiedzeniem ???
Odpowiedz
(14-11-2013, 21:27)Zołza napisał(a): Bogi - Ty wszystko tak :pijemy: za jednym posiedzeniem ???

Ale tylko przed śniadaniem.
Na wieczór bardziej się rozkręca :jezor:
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Wyjątkowo było po śniadaniu:P Piwa były w niedzielę, nalewki w poniedziałek. Chyba że masz na myśli te targi, to wtedy nie było detalu, tylko hurtem...
Odpowiedz
Ten malutki napisik - Disznoko :slinka:
Nie można nic zarzucić temu trunkowi:
           
Tyko czemu te butelki takie malutkie :placze:
Odpowiedz
Herbata z miodem eukaliptusowym - miód mały słoiczek to zdobycz tegoroczna z Catalonii ... aromat nieziemski, smak też ...
Odpowiedz
Ja drogą kupna stałem się szczęśliwym posiadaczem miodu rododendronowego z włoskiej, ekologicznej pasieki. Pszczelarz miał wiele miodów. Np lipowy i akacjowy o dużo gorszej od polskiej jakości:( Rododendronowy zrobił na mnie jednak duże wrażenie. Zainspirowany postem @small'a popijam sobie herbatkę z rzeczonym miodkiem. A po niej belgijski dubelek:)
Odpowiedz
A gdzie można kupić taki miód rododendronowy :lol:
Odpowiedz
U mnie na dziś wieczór coś z wyższej półki :
6-cio letnie Chardonnay.
Musze przyznać że jest to najlepsze Chardonnay jakie do tej pory piłem.
Subtelny smak owoców z charakterystycznym dębowym aromatem na finiszu.
:brawo:




   
Odpowiedz
(16-11-2013, 14:08)Castleman napisał(a): Tyko czemu te butelki takie malutkie :placze:

Zawsz powtarzałem że to powinni we wiadrach sprzedawać :D
Odpowiedz
Dzisiaj, w małych ilościach, cytrynówka wg Altid z modyfikacjami. Nieco syropu z pigwowca czyni cuda.
Odpowiedz
(22-11-2013, 20:38)Tomaszpol napisał(a): U mnie na dziś wieczór coś z wyższej półki :

Ale nachlapałeś przy nalewaniu :nie_powiem:
Odpowiedz
(22-11-2013, 20:38)Tomaszpol napisał(a): U mnie na dziś wieczór coś z wyższej półki :
6-cio letnie Chardonnay.
Po pierwsze: S Z K Ł O ! ! ! Nie możesz pić wina z czegoś takiego, jak na zdjęciu. Tracisz 3/4 jego aromatów. Znaczy wina, nie zdjęcia.
Po drugie: zauważyłem, że skupiasz się bardzo na szczepie i wieku wina. To ważne, ale tylko w połączeniu z pochodzeniem wina - i makro-, i mikroregionem, a nawet winnicą, w której wino było wyprodukowane, o technologii produkcji nie wspominając. "6-cio letnie Chardonnay" może być doskonałe, dobre, takie sobie, albo niepijalne. Może być w kwiecie wieku, za stare, albo za młode do picia. Ciężkie, albo lekkie, o wysokiej kwasowości, albo niskiej, z dużym, albo małym alkoholem, owocowe w charakterze, albo maślano-dębowe...

Ja dzisiaj doskonałe słodkie cuvee (Furmint+Harslevelu+Koverszolo) Beres Magita 2008 z Tokaju. Rodzynkowe i miodowe w aromacie, słodkie, jak jasny gwint, ale zrównoważone doskonale wysoką kwasowością. Po prostu pierwszorzędny Tokaj, ale ze śladem nowej beczki.
Tyle, że na ciepło - mam zapalenie krtani.
Odpowiedz
Po pierwsze: S Z K Ł O ! ! ! Nie możesz pić wina z czegoś takiego, jak na zdjęciu. Tracisz 3/4 jego aromatów. Znaczy wina, nie zdjęcia.
Po drugie: zauważyłem, że skupiasz się bardzo na szczepie i wieku wina. To ważne, ale tylko w połączeniu z pochodzeniem wina - i makro-, i mikroregionem, a nawet winnicą, w której wino było wyprodukowane, o technologii produkcji nie wspominając. "6-cio letnie Chardonnay" może być doskonałe, dobre, takie sobie, albo niepijalne. Może być w kwiecie wieku, za stare, albo za młode do picia. Ciężkie, albo lekkie, o wysokiej kwasowości, albo niskiej, z dużym, albo małym alkoholem, owocowe w charakterze, albo maślano-dębowe...
[/quote]

Ojj Macieju widze że czepiasz się szczegółów :P
Napisałeś :
"6-cio letnie Chardonnay" może być doskonałe, dobre, takie sobie, albo niepijalne"

No przecież napisałem że to, które akurat degustuje jest doskonałe.

Jeżeli chodzi o "S Z K Ł O !!" to masz na myśli po prostu mniejszy kieliszek tak? heh
Zazwyczaj wino białe pijam z mniejszych, standartowych kieliszków do białego wina ale nie sądze aby była to aż taka tragedia w tym przypadku.
Posiadam ròwnież specjalne kieliszki do sherry czy innych win deserowych, porto itd.

Dodam jeszcze że jest to wino średniomocne o dość niskiej kwasowości.
Zawartość alkoholu 13.5% lecz niewyczuwalna.
Jak juz napisałem posiada ono znakomity, charakterystyczny dębowy aromat na finiszu. Polecam.

PS. Życze smacznego Tokaja i szybkiego powrotu do zdrowia
:polewam:

(22-11-2013, 21:59)konserwant napisał(a): Ale nachlapałeś przy nalewaniu :nie_powiem:
Już wytarte :D


Odpowiedz
(22-11-2013, 23:49)Tomaszpol napisał(a): Ojj Macieju widze że czepiasz się szczegółów :P
No to mnie, Tomuś, wkurzyłeś, ale i zmobilizowałeś. Zacząłem Ci tutaj odpowiadać, ale po godzinie pisania stwierdziłem, że warto założyć oddzielny temat.

Czytaj na zdrowie.
Odpowiedz
(23-11-2013, 18:40)Maciej napisał(a):
(22-11-2013, 23:49)Tomaszpol napisał(a): Ojj Macieju widze że czepiasz się szczegółów :P
No to mnie, Tomuś, wkurzyłeś

Myślałem że dział ten znajdujący się w HYDE PARKU nie wymaga perfekcyjnych sprecyzowań odnośnie smaku wina ani nie ma żelaznych zasad, jest po prostu luzny i jak sam tytuł wskazuje ludzie po prostu moga napisać co w danej chwili piją oraz co o degustowanym w danej chwili trunku sądzą.
Widze że jest inaczej i lepiej sie nie wypowiadać.
Odpowiedz
Moim zdaniem dobrze, że wyszło jak wyszło, sam do tej pory nie miałem pojęcia, że to w jakim kieliszku pije wpływa na smak i zapach. I przyznam się, że do tej pory piłem wino ze szklanki :p nie no dobra żartuje, ale był to kryształowy kieliszek, rozszerzający się u góry. Niestety innych tu, znaczy w studenckim mieszkaniu nie mam ;) Może niedługo się dorobie, teraz przynajmniej będę wiedział jakie kupić.
Odpowiedz
(23-11-2013, 22:32)Tomaszpol napisał(a): Widze że jest inaczej i lepiej sie nie wypowiadać.
Jeśli nie chodzi ci o to, żeby się uczyć, to obiecuję, że następnym razem, niezależnie od tego, co napiszesz, będę cię bardzo chwalił. A swoją drogą, sprostuję błędy. Forum ma uczyć, nie rozpowszechniać głupoty.
Odpowiedz
(23-11-2013, 22:44)Eldier napisał(a): w jakim kieliszku pije wpływa na smak i zapach..

Wpływa na smak i zapach oraz wrażenie wizualne.
Tak jak @Maciej opisał to w jego wątku na temat szkła.
Polecam ten wątek.
Ja osobiście również myśle iż jest to bardzo ważne z czego pijemy nasze trunki.
Pisząc iż lepiej sie nie wypowiadac miałem na myśli to iż ktoś może z Ciebie zrobić kozła ofiarnego i publicznie Cię potępić.
Odpowiedz
Na kogoś paść musiało ;)
Ale nie przejmuj się tylko ten się nie myli co nic nie robi ;)

Wiem czytałem ten wątek, z forum jestem raczej na bieżąco.
I żeby nie robić offtopa w wątku który do tego służy, zaraz pójdzie "Koreb" miodowy.

Pozdrawiam
Odpowiedz
(23-11-2013, 22:44)Eldier napisał(a): ...do tej pory nie miałem pojęcia, że to w jakim kieliszku pije wpływa na smak i zapach...
Jest śmieszniej. Nawet pora dnia wpływa na odczucia aromatu i smaku (bo przecież nie na sam smak i zapach - ale ważne jest to, co czuje degustator, a nie jakaś "obiektywna" wartość, którą może zmierzyć chromatograf czy spektrometr). Dlatego degustacje techniczne prowadzi się rano i, do tego, na czczo - wrażliwość na smak i zapach jest wtedy najwyższa.
Oj, coś czuję, ze chyba będę musiał choćby podstawy degustacji opisać.

A wracając do tematu wątku: dziś Glenfarclas 105 Cask Strength (60%, bez paru kropel wody trudna, jak jasny gwint) i Longrow CV - rację ma Jim Murrey, pisząc, że to mistrzowska kompozycja dymu i torfu w słodzie.

@Boguś, chyba wkrótce nadejdzie pora na te dwa trunki od Ciebie. Tylko, cholera jasna, już nie pamiętam, co to było. Będzie mi się znacznie trudniej wymądrzać :)
Odpowiedz
Bardzo mnie to cieszy, mam nadzieję, że wyjdę obronną ręką, choć. :) Coś mi tam majaczy, ale zdam się na Ciebie, co mogło być, a póżniej się odniosę.

Dziś parę piw, Captain Morgan rum czarny, benedyktynka, limoncino, koniak krymski VSOP, Barbarossa 80%-własna, rum brazyliski, agent orange, pomarańczówka, Blanton's reserve 46.5%, starka 49%.
Odpowiedz
Piję sobie mojego muskata labruchowatego.
Ponieważ za słodki wyszedł rozcieńczam woda mineralną gazowaną marki Żywiec Zdrój.
Smakuje rewelacyjnie :D

Odnośnie degustacji, znaczenie ma również z kim się degustuje.
Odpowiedz
(29-11-2013, 22:09)Bogi napisał(a): .........
Dziś parę piw, Captain Morgan rum czarny, benedyktynka, limoncino, koniak krymski VSOP, Barbarossa 80%-własna, rum brazyliski, agent orange, pomarańczówka, Blanton's reserve 46.5%, starka 49%.
Boguś!!!! Ty jeszcze żyyyjeeeeeesz?:helo:

Ten rum brazylijski to własnego pomysła czy sklepowy?
Odpowiedz
Naturalnie, że żyję i się dobrze mam:D Rum oryginalny z Brazylii, domowej produkcji, 5-letni.
Odpowiedz
Za chwile otwieram Rioja Crianza i zapowiada się miła degustacja przy cieple kominka prosto z przepoconego gumowca tak jak lubie :D



Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz



Skocz do: