Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino jagodowe.
#1
To chyba właściwy czas na wino jagodowe, za 2-3 dni ide pozbierać 6kg i będę robił 10 litrów smacznego winka.

Z tego co piszecie wino rusza bardzo ciężko i najlepiej użyć drożdży aktywnych. Niestety nie mam takich stąd pytanie czy próbować ze zwykłymi winiarskimi? I które najlepiej Malaga 1 czy Burgund 38? Czy lepiej poczekać pare dni i kupić wysyłkowo aktywne drożdże?

I co oznacza stwierdzenie "dobrze zrobić matke drożdżową"?
Bo ja to bym zrobił według przepisu na stronie głównej...
Wziąłbym troche świeżych czerwonych pożeczek, które radośnie rosną sobie na krzaku w ogródku, wycisnąłbym z nich 200ml soku, rozpuściłbym łyżkę cukru i zagotował na chwile i dalej wedle przepisu, studzenie i dodanie drożdży winiarskich.
Czy to jest dobrze wykonana MD ?

Od razu kolejne pytanie czy lepiej jagody wycisnąć w rękach i wszystko wrzucić do balona czy lepiej władować do blendera i wcisnąć przycisk START i też wrzucić do balona?
Bo pamiętam że w rodzynkach to miało znaczenie, blender odradzaliście.

Dlaczego w przepisach często proponuje się wycisnąć sok dla potrzeb nastawu, a skorupy się wyrzuca? Nie lepiej wszystko wrzucić do nastawu, wiecej aromatu będzie ;).

Czy do przepisu na głównej stronie (jagody) są jakieś cenne uwagi?
Robie 17% z proporcjami dokładnie jak tam stoi napisane.

Jagody mają zawartośc kwasów 10 g/l
A ma być 10 g/l nie trzeba moszczu rozcieńczać ? Czy jest to niewielka róznica i nie przejmować się tym ?
A mozę trzeba dodać kwasku cytrynowaego albo soku z cytryny... bo przecież trzeba dać cukier, wody...

Na głownej stronie zaleca się dodać 10% rodzynek... moge dodać, choć to troche obliczenia skomplikuje ;)

---

edit
---
Teraz używam wyłącznie dr. aktywnych, dawniej burgunda. Fermentowało niekiedy do zimy.
Odpowiedz
#2
Cieslak podaje że wino jagodowe fermentuje opornie i najlepiej robić mieszane z wiśniami. Na forum częsć relacji potwierdza ze trudno chodzi takie wino, a część że było dość szybko gotowe. Te drugie dotyczą uzycia drożdży aktywnych i pożywek kompleksowych.
Odpowiedz
#3
I jagody mogę w blenderze rozrobnić, nie powinno być problemu?

I dzięki za odpowiedzi ;)
Odpowiedz
#4
Hmm. A co myślicie o melanżu jagód z czarną porzeczką? Wytrawne. Powiedzmy tak 20-30%, porzeczki oczywiście... Wiśni u mnie w tym roku raczej nie uświadczysz, a szkoda kupować skoro tyle innych owoców w ogrodzie.
Odpowiedz
#5
Ja bym zaryzykował.Niekoniecznie wytrawne,może półslodkie?W każdym bądź razie,jestem za eksperymentowaniem!!!
Odpowiedz
#6
Nie, nie - musi być wytrawne, ewentualnie pół-wytrawne. W zeszłym roku wszystko, planowane i nieplanowane, wyszlo mi półsłodkie lub słodkie. Efektem jest pełna piwniczka i brak chętnych do picia (oczywiście oprócz mnie, bo mi wszystko smakuje:diabelek:).
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez Crazy_Cat
Hmm. A co myślicie o melanżu jagód z czarną porzeczką? Wytrawne. Powiedzmy tak 20-30%, porzeczki oczywiście...

Nie jestem przekonany. Obawiam się, że czarna porzeczka nawet w tej ilości zdominuje smak. Czarna porzeczka bardzo długo się układa, a słabe wytrawnej jagodowe to raczej do szybkiego spożycia.
Odpowiedz
#8
Witam

Z samych jagód wychodzi niezłe, ciężkie, deserowe najlepiej (pół)słodkie winko.
Mała uwaga, po dłuższym leżakowaniu potrafi całkowicie zrzucić barwnik.
Niedawno wyciągnąłem z zapasów taką butelkę, wino miało kolor słomkowo-herbaciany i jagodowy smak :tancze:.

Pozdrawiam
Fester
Odpowiedz
#9
Moje jagodowe z dodatkiem wiśni, truskawek i malin fermentuje bardzo dobrze i zapaszek tego wina po 7 dniach fermentacji też calkiem interesujący:lol:
Odpowiedz
#10
Często robię jagodowe (teraz tylko miody) i uważam, że jest to owoc spokojnie nadający się do b. długiej fermentacji w miazdze. Ja - prawdę mówiąc - wywalam miazgę właściwie z powodów porządkowych, a i tak idzie ona potem do jakichś zbiorczych zlewek produkcyjnych ;-)
Próbowałem robić wytrawne i półwytrawne i - szczerze? - nie wyobrażam sobie wytrawnego. Pół? No może...
Ja "rozmaślam" jagody malakserem z plastykowym skrzydełkiem, ale z braku takiego (nie każdy malakser ma) można użyć tego ostrego nożyka lub po prostu miksera. Dawniej tak czyniłem i nie było problemów z rozdrabnianiem pestek.
Aha! Przyjmowałem, że 1kg jagód=0,7 ltr soku.
Odpowiedz
#11
Miałem małe opóźnienie ze zbiorem jagód ale wczoraj zebrałem co trzeba i mam wszystko.

Balon mam 15 litrów, mocy potrzebuiję 17-18%, drożdże aktywne + pożywka do nich też jest. Wyczytałem, że warto dać 10% (masy owoców) rodzynek to mi troche skomplikuje ale oto co mi wyszło.

Część jagodowa:
5,4 kg jagód.
3,6l wody Aquarel (suma skłądników ponad 500, nie piszą nic o żelazie, mam nadzieję, że jest dobra).
2,3kg cukru.

Część rodzynkowa:
0,5kg rodzynek jumbo - takie większe, pare osób pisało, że większe są lepsze.
0,5 cukru.
2 litry wody tej co wyżej.
5g kwasku cytrynowego.

Bilans objętości: 3,78(jagody) + 3,6 + 1,47(cukier) + 0,2(rodzynki) + 2 + 0,3(cukier) = 11,35 litra

Bilans cukru: 0,27(jagody) + 2,30 + 0,25(rodzynki) + 0,5 = 3,32kg

Bilans kwasu: 0,054(jagody) + 0,05(kwasek) = 0,104
0,104/11,35 = 0,0092 czyli około 0,9% Zalecany zakres to 0,6 - 1 % nie wiem ile mają rodzynki ale pewnie niewiele, bo tyle kwasku trzeba ;)

Alkohol: 3320g/11,35lt = 292,5
292,5/16.7 = 17,5 % alkoholu.

Jesli ktoś byłby tak miły i przesledził moje obliczenia imiał jakieś cenne uwagi byłbym zobowiązany.

I te 10% rodzynek zwiększa mi objętość o 22%.... nie za dużo to ?
Może zredukować ilość wody o 1 litr i ując odpowiednią ilość cukru i kwasku?
Odpowiedz
#12
Och, to już wyższa matematyka.

Nie jestem w stanie w to wejść i sprawdzić.

Mam tylko zastrzeżenia do składu. Nie za bardzo "widzę" tutaj rodzynki. Na mój gust kłócą się one z jagodami. Jagody ostatecznie po fermentacji nie dają silnego aromatu/smaku i osobiście miałbym obawy przed zakłóceniem tegoż.

Kwasek? Po co i do tego akurat taka śladowa ilość? Jesteś w stanie stwierdzić iż w Twych jagodach jest kwas na jakimś konkretnym poziomie? A może Twe jagody są nieco kwaśniejsze niżby wynikało z danych literaturowych?
Odpowiedz
#13
To bardzo ważne uwagi, to moje drugie wino. Zatem robie czysto jagodowe, wg przepisu na stronie. Śliczne dzięki!
Odpowiedz
#14
Pamiętaj, że cukier możesz dodawać partiami. Szczególnie, kiedy chcesz mieć wino mocne (a jagodowe "lubi być" i słodkie i mocne...) i stąd na początku fermentacji miałoby być duże stężenie cukru; gdyby naraz cały cukier.

W takim razie - kiedy nie masz drożdży aktywnych - cukier dodawaj na 2-3 razy i to ostatnie dosładzanie (syropem! opartym na małej ilości utoczonego nastawu) można potraktować już jako ostateczne ustalenie poziomu cukru.

Zakładasz 17,5% alkoholu. Mam obawy, że tyle nie będzie i dlatego ostatnią partię cukru trzeba dać z wyczuciem (ograniczyć pewnie), bo przesłodzisz, a na to już żadnego lekarstwa nie ma.
Odpowiedz
#15
Ach bulka aż miło! 2 dni temu w niedziele wieczorem nastawiłem, dałem połowę cukru i drożdże aktywne. Już w poniedziałek z rana były pierwsze bulknięcia i już w pokoju aromatem ciągnie :)

Jagody próbowałem mikserem ręcznym, ale słabo coś szło i tapety obryzgałem. To przerzuciłem się na blender, na małych obrotach niewielkimi partiami miksowałem i jakoś poszło.

Dzięki za informacje!
Odpowiedz
#16
Przy d. aktywnych cukier możesz dać od razu cały.
Odpowiedz
#17
mam pytanie co do wina jagodowego ( i w sumie co do innych win tez ) - po co drozdze? Ja zalałem wycisniete jagody woda cukrem i po malutku ze pomalutku ale mi zaczyna fermentoweac! Chodz przyznam ze wolno startiowaly i dlugo trzeba bylo czekac na pozadne " bul bul bul". Zrobilem juz kilka win w swoim zyciu ( jagodowe robie po raz pierwszy) i nigdy nie dodaje drozdzy, moze dlatego ze nie lubie ich posmaku w winie. wino ma byc smaku owocow z ktorych powstaje a nie drozdzy ale moze sie myle (?).
Odpowiedz
#18
A twoje wino robi się bez drożdży?
Drożdże to głównie w celu fermentacji alkoholowej. Żeby sok jagodowy stał się winem, cukier musi być przerobiony na alkohol. Inaczej będzie słodki soczek. Robią to drożdże właśnie.
Odpowiedz
#19
To dlaczego nie wyrzuciłeś drożdży ze skórek owoców? Przecież drożdże smierdzą. Zasiarkuj te jagody ze 3-4g piro na 10L, albo zagotuj wszystko. Wtedy napewno pozbędziesz się drożdży.

Paweł
Odpowiedz
#20
Cytat:Wysłane przez Palladyn
...po co drozdze? (...) wino ma byc smaku owocow z ktorych powstaje a nie drozdzy ale moze sie myle (?).

Mądrze człek prawi, mądrze, choć w innym wątku pisze o sobie:
Cytat:Wysłane przez Palladyn
Jestem nowiciujeszem w produkcji wina

Robi wino wino bez drożdży, może po wodzie umie chodzić... Kurna, ostatnio coraz więcej takich cudotwórców na forum.
Pozdrawiam Jacek.
"Bo widzisz... w piciu nie trunek jest najważniejszy, a towarzystwo" - Stach Japycz "Ranczo"
Odpowiedz
#21
jestem poczatkujacym bo wino w zyciu swoim robilem 2 razy i teraz dopiero na powaznie sie za to wziolem ( w sensie dostalem 1 butle i niewiedzialem co z nia zrobic a jak sie rozkrecilem to sie jakos 3 kolejno dokupily i sobie slodko bulgotaja) jednak robie tak jak mnie ojciec uczyl i drozdzy nie dodaje. Kazde ( wiekrzosc) owoce maja w sobie drozdze i nie widze potrzeby ( a moze jej nie znam) bo dodawac kolejne drozdze. Nikt mi nie powie ze jesli zalejesz same owoce woda dodasz cukru i zostawisz na odpowiedni okres czasu w butli to otrzymasz smaczny bez procentowy soczek - o nie powstanie ci piekne sliodkie wino a oto glownie mi chodzi:)
Jednak tak jak napisalem na wstepie ja sie dopiero ucze a swe nauki wyciagam z podpatrywania i konsultowania sie z ojcem, on drozdzy nie dodaje i ja tez narazie tego nie robie jednakze zamierzam zaeksperymentowac i sprobowac z MD jakies winko zrobic:)
Odpowiedz
#22
jednak w sumie nie oto mi chodzilo bo to nwatek dotyczacy pracy wina bez drozdzy. Chcialem tylko sie zapytac osób ktore robily wino z jagod ( lesnych i bez drozdzy) czy im tak samo wolno zaczelo pracowac? Bo u mnie naprawde minol miesiac zanim cokolwiek z tym winem sie zaczelo dziac ( dla przykladu powiem ze wisnie i sliwki zaczynaja pracowac juz w 1 tygodniu:)
Odpowiedz
#23
Cytat:Wysłane przez Palladyn
... Kazde ( wiekrzosc) owoce maja w sobie drozdze ...

Święta prawda, jednak oprócz drożdży na owocach są także inne mikroorganizmy. Żeby być pewnym efektu końcowego swej pracy i nie być zaskoczonym pewnego dnia widokiem np. pleśni na powierzchni nastawu, należy najpierw je wszystkie ubić, a potem nastaw zaszczepić drożdżami szlachetnymi dającymi gwarancję otrzymania przyzwoitego wina.
Jeżeli chodzi o jagody, to literatura podaje, że ciężko fermentują, chociaż nie zauważyłem tego przy swoim trójniaku jagodowym. Ale osad zrzucają pięknie do dzisiaj, a minęło prawie dwa lata.
Pozdrawiam Jacek.
"Bo widzisz... w piciu nie trunek jest najważniejszy, a towarzystwo" - Stach Japycz "Ranczo"
Odpowiedz
#24
Cytat:Wysłane przez Palladyn
...nwatek .... minol..
Ja rozumiem,że można popełniać błędy ale bez przesady..
"minol" - to mistrzostwo świata:brawo:
Odpowiedz
#25
Cytat:Kazde ( wiekrzosc) owoce maja w sobie drozdze i nie widze potrzeby ( a moze jej nie znam) bo dodawac kolejne drozdze.

Dawniej ludzie chodzili pieszo ,czasami jechali konno lub wozem . Wynaleziono rowery , samochody , szybką kolej , samoloty . Czy nadal chodzisz pieszo ?
Skoro się uczysz produkcji wina to zaufaj bardziej doświadczonym .:polewam:
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz



Skocz do: