Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pierwszy miód czwórniak
#1
Czytajac forum byłem lekko zniechęcony do miodku ze wzgledu na mnogość zgłaszanych problemów z rozpoczęciem fermentacji lub jej nagłego przystopowania.
Zgodnie z sugestiami postanowiłem zacząć od czwórniaka i chyba na nim nie skończę bo nie jest tak żle.

1l miodu (1,4kg) Apis z marketu + 3l wody + przyprawy
MD na drożdżach miodowych z Biowinu
sycenie z przyprawami (jałowiec, gożdziki, cynamon)

Po 48 godz. MD bardzo ładnie syczała więc poszła do balonika.
Poczatkowy balling (26-03-2007) 25 i ładna fermentacja, po 12 godzinach jeden bulg na 2-3 sekundy.
Po czterech dniach (30-03-2007) balling 15 i lekkie spowolnienie jeden bulg na 4 sekundy oraz bardzo jasny osad pojawiajacy sie na dnie.
Myślę już o trójniaku.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#2
Ogólnie malutki nastaw... po kilku obciągagach, próbach organoleptycznych:big: zostaną Ci ze 3 litry miodku może, ale życzę powodzenia i dalszych, owocnych przygód z miodami:spoko:
Odpowiedz
#3
Masz racje, że nastaw jest malutki ale to tylko próba. Obiecuję, że następne będą wieksze.
Odpowiedz
#4
Bardzo dobrze zacząłeś...wszystko w normie i jak tak dalej pójdzie to kolejny nastawik będzie większy;).

Najlepiej zaczynać od małych nastawików a w miarę czasu i umiejętności powiększać.

Powodzenia:spoko:
Odpowiedz
#5
Super ! :spoko: Następne nastawy rób większe i kup aktywne bajanusy, zaoszczędzi Ci to dużo czasu i nerwów.
Odpowiedz
#6
Nie rozumiem dlaczego tak nie lubicie „zwykłych drożdży” i tylko wszędzie piszecie „ kup aktywne bajanusy” . Ja robie tylko na Zamojskich i startują nawet dwójniaki . Aktywne nie są złe ale dla mnie to ostatnia deska ratunku a nie norma, że tylko i wyłącznie aktywne. Jeśli ktoś robi na zwykłych i mu to wychodzi to dlaczego wmawiacie, że robi źle i ma przejść na aktywne.
Odpowiedz
#7
Balling początkowy czwórniaka nie jest taki duży (na forum podaje się 25-29 u mnie wyszła dolna granica 25 ale miód był kupowany w markecie ) więc zaryzykowałem tym razem z MD na winnych.
Ale muszę przyznać, że MD startowała bardzo opornie i po 24godz. byłem lekko zaniepokojony bo pomimo mocnego zmetnienia nie było widać ani słychać bąbelkowania. Po następnych 24 godz. byłem już zadowolony. Wygląda na to, że MD na sokach owocowych i zwykłym cukrze startują dużo szybciej.
Odpowiedz
#8
Cytat:Wysłane przez Boullii
Nie rozumiem dlaczego tak nie lubicie „zwykłych drożdży” i tylko wszędzie piszecie „ kup aktywne bajanusy” . Ja robie tylko na Zamojskich i startują nawet dwójniaki . Aktywne nie są złe ale dla mnie to ostatnia deska ratunku a nie norma, że tylko i wyłącznie aktywne. Jeśli ktoś robi na zwykłych i mu to wychodzi to dlaczego wmawiacie, że robi źle i ma przejść na aktywne.

Boulii a o kim napisałeś ten post :niewiem: Nie widziałem aby ktoś napisał w tym wątku, że robienie miodu na "zwykłych drożdżach" jest złe a już tym bardziej aby ktoś komuś wmawiał, że miody należy robić tylko na aktywnych bo na "zwykłych" to błąd. Osobiście uważam, że do miodów najlepsze są aktywne ale to nie znaczy, że jedyne - bezspornym jest, że można robić też na "zwykłych drożdżach" i też wyjdzie dobry miód. Wybór drożdży jest przecież przywilejem każdego z nas. Jednym lepiej wychodzi na MD innym na aktywnych. Kwestia gustu i doświadczenia. Ja osobiście polecam aktywne - z uwagi na zdecydowanie łatwiejszy sposób ich przygotowania, większą tolerancje na tem. i poziom cukru w nastawie (wg. mnie są pewniejsze). :big:
Odpowiedz
#9
Zgoda, nie napisałeś bezpośrednio. Ale jak można odczytać sugestię
„Następne nastawy rób większe i kup aktywne bajanusy, zaoszczędzi Ci to dużo czasu i nerwów.”
Ja odczytałem, że to co zrobił do tej pory jest niewłaściwe i ma zmienić drożdże.
Nie jest moim zamiarem wszczynania dyskusji o wyższości jednych drożdży nad drugimi i prowadzenia krucjaty przeciwko ”aktywnym”. Pragnę tylko aby nie zniechęcać czytających forum do bardziej wymagających metod, które dają dobre efekty.
Może się wielu ze mną nie zgodzi ale ja uważam drożdże aktywne za „niepełne” , może źle to ujmę ale nie dają nic poza %. Jeśli idzie tylko o to aby przerobić cukier na alkohol to są idealne . Jeśli się mylę i są drożdże aktywne typu Porto, Madera lub Tokaj, które nadają specyficzny dla danego szczepu charakter trunkowi to uznam takie drożdże za idealne.
Odpowiedz
#10
A nie lepiej użyć aktywnych Sachoromyces cerevisiae, przecież zawartość alkoholu w czwórniakach i trójniakach nie jest tak bardzo wysoka. Chodzą słuchy, że bajanusy trudno wybić...:)
Odpowiedz
#11
Boullii niestety źle mnie zrozumiałeś. Nigdy nie mówiłem ani nie myślałem, że aktywne są lepsze od "zwykłych". Notabene na innym forum spierałem się ze zwolennikami aktywnych - przekonywałem do tego, że "zwykłe" są lepsze. Jednakże uważam, że "zwykłe" są lepsze do win zaś do miodów lepsze są aktywne - ale podkreślam, że to jest moje prywatne zdanie. Robiłem miody na "zwykłych" zamojskich i mówiąc szczerze nie czyje różnicy w smaku i zapachu od miodów robionych na aktywnych. Jestem natomiast gorącym przeciwnikiem używania drożdży z biowinu - też moje prywatne zdanie. Zbyt dużo razy się na nich zawiodłem, dlatego je odradzam a szczególnie początkującym winiarzom.
Reasumując moja wypowiedź cyt. '„Następne nastawy rób większe i kup aktywne bajanusy, zaoszczędzi Ci to dużo czasu i nerwów.” należy czytać literalnie tj. aktywne są prostsze i szybsze w przygotowaniu a nastaw zawsze lepiej zrobić większy - 3 l to strasznie mało. Nic ponadto nie miałem na myśli. :polewam::big:
Odpowiedz
#12
Widzę , że jest sporo przeciwników drożdży z Biowinu ale także dużo zwolenników, którzy się jeszcze na nich nie zawiedli. Nasuwa się wiec wniosek, że przyczyną ich złego startowania mogą być nieprawidłowe warunki przechowywania przez sprzedawców. Ja też używam tych biowinowskich ale mieszkam w Łodzi wiec kupuję je można powiedzieć z pierwszej ręki.
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez irek164
Widzę , że jest sporo przeciwników drożdży z Biowinu ale także dużo zwolenników, którzy się jeszcze na nich nie zawiedli. Nasuwa się wiec wniosek, że przyczyną ich złego startowania mogą być nieprawidłowe warunki przechowywania przez sprzedawców. Ja też używam tych biowinowskich ale mieszkam w Łodzi wiec kupuję je można powiedzieć z pierwszej ręki.

Pewnie masz racje - jak sie widzi jak te drożdże są przechowywane w hipermarketach to nie ma co się dziwić, że rzadko startują. :diabelek:
Odpowiedz
#14
I to lubię na tym forum, wszelkie niejasności zostały wyjaśnione. :spoko: A nastawy faktycznie to tak od 10 l w górę bo jak dojdzie do ustawowego wieku konsumpcji to się okazuje, że w piwniczce jakoś nie można się doszukać tego akurat rocznika. :jezor:
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez Boullii
I to lubię na tym forum, wszelkie niejasności zostały wyjaśnione. :spoko: A nastawy faktycznie to tak od 10 l w górę bo jak dojdzie do ustawowego wieku konsumpcji to się okazuje, że w piwniczce jakoś nie można się doszukać tego akurat rocznika. :jezor:

Boulii święte słowa - zawsze lepiej jest zrobić większy nastaw gdyż później wino/miody mają dziwną tendencję do znikania.:diabelek::big:
Odpowiedz
#16
Dzisiaj cukromierz wskazał 12Blg, widac lekkie spowolnienie 1 bulg na 6 sek. Nastepny pomiar dopiero za tydzień bo częste pomiary uszczuplają mi ten mały nastaw.
W smaku bardzo słodki i musujacy.
Odpowiedz
#17
Nie wytrzymałem i jest nastepny pomiar 8 Blg i 1 bulg na 9 sek.
Odpowiedz
#18
W piątek miodek został pierwszy raz zlany - dokładnie miesiąc fermentacji i końcowy odczytany balling wynosił 1. Jest lekko mętny , trochę nagazowany , niesłodki a nawet lekko goryczkowaty (to chyba od przypraw). Pomiar ballingu i wyliczonej mocy jest na wykresie. Nastaw na drożdżach winnych z Biowinu.


Załączone pliki Miniatury
   



Skocz do: