• Strona główna
  • SWiMP
  • Forum
  • Artykuły
  • Kalendarz
  • Galeria
  • Blogi
  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • Chat (0)
  • Shoutbox
  • Regulamin
  • Pomoc
Witaj! Logowanie Rejestracja
  • Pokaż dzisiejsze posty

Zaloguj się
Login:
Hasło:
Nie pamiętam hasła
 
Forum Domowych Winiarzy › Technologia win domowych oraz miodów pitnych › Podstawy technologii... › Drożdże dzikie i piekarskie
Drożdże rozrabianie

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tryb drzewa
Drożdże rozrabianie
ilubek Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 28
Liczba wątków: 7
Dołączył: 04 2007
#1
04-04-2007, 12:29
Witam

Od wielu lat robię corocznie wino z ryżu i nie tylko ale głównie z niego.
Zawsze używałem drożdży zwykłych piekarskich (tak tak wiem że to zbrodnia dla prawdziwego winiarza ale nie miałem możliwości nigdy kupienia drożdży winiarskich)

W tym roku kupiłem drożdże winiarskie i tu mój kłopot

Rozrobiłem drożdże według przepisu na opakowaniu ale nie wiem czy dobrze mi to wyszło bo jako niemający z nimi wprawy nie wiem.

Czy rozrobione drożdże winne powinny zacząć się burzyć (pianka itp.) bo u mnie nic takiego nie było?

Dałem je do wina dodając pożywki i jakoś wino nie chce robić, tzn pulka raz na 5 minut (minęło już 3 dni od rozrobienia i na piekarskich hulało by aż miło).
Zastanawiam się czy przypadkiem nie robią drożdże z rodzynek które dałem, (na rodzynkach są naturalne drożdże jak wiadomo) a nie te winne?

Teraz nie wiem co robić?
Czy to norma i winne drożdże tak po po prostu pracują?
Czy rozrobić nowe drożdże winne i dodać po kilku dniach?
Czy zrobić po staremu i dodać piekarskich drożdży i wino na pewno mi będzie hulać aż miło

Jakby ktoś doświadczony w tej mierze udzielił mi porady byłbym wdzięczny

Pozdro
Szukaj
Odpowiedz
robkiz Offline
Winiarski Mistrz
****
Liczba postów: 1.132
Liczba wątków: 15
Dołączył: 03 2007
Lokalizacja: Będzin
Nastrój: sinusoidalny
#2
04-04-2007, 12:42
Ryżowiec na piekarskich jest całkiem pijalny to fakt.
A jakie to były drożdże? pewnie biowin ;)
Jeśli nie sparzyles rodzynek to możliwe że ruszyło na dzikich. Na matce drożdzowej powinna być pianka lub jakiekolwiek objawy pracy. (na przyszłość - przyłuż do ucha jeśli słyszysz syk wydostających się bąbelków to spoko). Zamów sobie w necie bayanusy. A piekarskie zachowaj jako ostateczność.
Szukaj
Odpowiedz
Boullii Offline
Administrator
*******
Liczba postów: 5.886
Liczba wątków: 201
Dołączył: 06 2006
Lokalizacja: Kluczbork-Kujakowice Dolne
Nastrój: Miodowy
#3
04-04-2007, 12:44
Drożdże winne rozrabia się zgodnie z instrukcją, która jest dołączona do nich. Takie coś nazywa się Matką Drożdżową w skrócie MD. MD powinna być przygotowana wcześniej o jakieś dwa do czterech dni, tyle czasu potrzebują drożdże winne nie aktywne aby się namnożyć i rozpocząć proces fermentacji. Poznajemy że MD jest gotowa po tym że czuć ją drożdżami, pieni się i na ściankach naczynia widać małe pęcherzyki . Dopiero tak pracującą MD wlewamy do naszego wina, które po około 24 h powinno wykazywać początki fermentacji burzliwej. Prawie tak samo postępujemy z drożdżami aktywnymi tylko cały proces nazywa się uwadnianiem i trwa około 20 min.
Szukaj
Odpowiedz
SZYBKI Offline
Winiarczyk
*
Liczba postów: 119
Liczba wątków: 2
Dołączył: 01 2007
Lokalizacja: mazowieckie
#4
04-04-2007, 12:49
Ewentualnie można od razu do balona dodać płynnych z Biowinu. Kiedyś ich używałem i było OK, ale teraz wyparły je Zamojskie które są jak dla mnie rewelacją.
Szukaj
Odpowiedz
robkiz Offline
Winiarski Mistrz
****
Liczba postów: 1.132
Liczba wątków: 15
Dołączył: 03 2007
Lokalizacja: Będzin
Nastrój: sinusoidalny
#5
04-04-2007, 13:16
Cytat:Wysłane przez SZYBKI
Ewentualnie można od razu do balona dodać płynnych z Biowinu. Kiedyś ich używałem i było OK, ale teraz wyparły je Zamojskie które są jak dla mnie rewelacją.

Ruszały Ci biowiny, ot tak wlane do balona?? bez zabawy w matke?? Dziwność:niewiem:
Szukaj
Odpowiedz
SZYBKI Offline
Winiarczyk
*
Liczba postów: 119
Liczba wątków: 2
Dołączył: 01 2007
Lokalizacja: mazowieckie
#6
04-04-2007, 15:18
Nie dziwności samo życie i nawet to było 3 razy i za każdym razem start był pozytywny.
Szukaj
Odpowiedz
namor Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 45
Liczba wątków: 2
Dołączył: 12 2006
Lokalizacja: Kościan
Nastrój: lekki beż
#7
04-04-2007, 16:19
Aż mi głupo. Przez pięć lat robię na drożdzach z BIOWINU i tylko raz nie zastartowały.
Szukaj
Odpowiedz
SZYBKI Offline
Winiarczyk
*
Liczba postów: 119
Liczba wątków: 2
Dołączył: 01 2007
Lokalizacja: mazowieckie
#8
04-04-2007, 19:54
Uważam Biowin za nie najgorsze drożdże pomimo nie najlepszej opinii na forum.
Szukaj
Odpowiedz
ilubek Offline
Młodszy winiarczyk

Liczba postów: 28
Liczba wątków: 7
Dołączył: 04 2007
#9
04-04-2007, 20:11
Rodzynek nie sparzałem (nigdy tego nie robię) popostu wsypałem do butla.
A te drożdże winne co je dałem, były rozrobione na 4 dni wcześniej nim je dałem do baniaka.
Ale prawdopodobnie nie ożywiły się bo z tego co mówicie nie było ani pianki, ani bąbelków, ani nawet zapachu drożdży. To drożdże jakieś firmy z Międzyrzecza.
Czy drożdże potrzebują światła, tzn. nie ja je rozrabiałem, tylko mama i zawinęła butelkę z nimi w ręcznik by trzymały temp.
Może to jest powodem ich nieożywienia.

Dziś rozrobiłem nowe drożdże i zobaczę co z nich będzie, jak nic z nich nie wyjdzie ostatecznie dam piekarskie.
Szukaj
Odpowiedz
robkiz Offline
Winiarski Mistrz
****
Liczba postów: 1.132
Liczba wątków: 15
Dołączył: 03 2007
Lokalizacja: Będzin
Nastrój: sinusoidalny
#10
04-04-2007, 21:02
Światło akurat nie jest im potrzebne a nawet jego nadmiar może zaszkodzić. Niektóre winka też lepiej w ciemności fermentować z racji tego że od światła mogą barwnik zgubić a fermentują pięknie. Jak by nie było padły cholery i cześć. Dobrze robisz rób tak dalej ;)
Szukaj
Odpowiedz
Boullii Offline
Administrator
*******
Liczba postów: 5.886
Liczba wątków: 201
Dołączył: 06 2006
Lokalizacja: Kluczbork-Kujakowice Dolne
Nastrój: Miodowy
#11
04-04-2007, 21:05
Mama miała rację drożdże potrzebują ciepła około 25oC a światło im nie jest potrzebne.(pkt. 1. Mama ma zawsze rację!)

A co do drożdży z Biowinu, drożdże nie są złe tylko ci co nimi handlują nie potrafią się nimi obchodzić i traktują jak gwiździe a to przecież żywe jest.
Szukaj
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Forum Domowych Winiarzy › Technologia win domowych oraz miodów pitnych › Podstawy technologii... › Drożdże dzikie i piekarskie
Drożdże rozrabianie


  • Pokaż wersję do druku
Skocz do:

  • Ekipa forum
  • Kontakt
  • SWiMP
  • Wróć do góry
  • Wersja bez grafiki
  • Oznacz wszystkie działy jako przeczytane
  • RSS
Aktualny czas: 11-02-2026, 03:52 Polskie tłumaczenie © 2007-2026 Polski Support MyBB MyBB, © 2002-2026 MyBB Group.
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
Tryb normalny
Tryb drzewa