Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
pytanie początkującego
#1
Witam wszystkich miodosytników!

Od dłuzszego czasu czytam wasze forum i podziwiam wiedze i sprawność jego użytkowników w miodosytniczym fachu. Tak więc sam postanowiłem zrobić miodek. Jako, że to mój pierwszy wyrób alkoholowy w życiu postanowiłem na spróbowanie zrobić smiesznie niewielką ilość trójniaka ( 3 litry ). teraz tego żałuje, ale to inna historia...

Mój problem polega na tym, że zlałem miód znad osadu i zwyczajnie nie wiem co zrobić dalej gdyż:

Jan Rogala w książce "Miody Pitne" pisze aby po zlaniu znad osadu odczekać 2 dni po czym miód zabutelkować i odstawić aby leżakowało

Witryna wino.org.pl w dziale dla początkujacych (vide: http://wino.org.pl/content/view/116/105/ ) pisze, że po zlaniu znad osadu należy odczekać 2 tygodnie i jeżeli osad się nie pojawia butelkować

Także na wino.org.pl znalazłem informacje, iż "Miody bardzo długo wytrącają również osad, dlatego warto je trzymać dość długo w balonie a butelkować dopiero kiedy mają już być przeznaczone do spożycia"

http://wino.org.pl/content/view/58/88/

Zwyczajnie nie wiem kogo słuchać. Proszę nie oskarżać mnie o pójście na łatwiznę i zadawanie oczywistości ale wiedzy szukałem, kupiłem książkę którą bardzo prawdopodobne, że poza ładnymi zdjeciami niewiele jest warta. Ewentualnie czy jest jakaś rzetelna pozycja o domowym miodosytnictwie?? Za każdą odpowiedź bede wdzięczny.

PS. Gdy zlewałem miód odczułem kwaskowy posmak, ktory wprawdzie nie jest nie do przyjecia ale jest mocniejszy niz w innych miodach (kupnych) jakie piłem. Czy może być to wynikiem mojego niedpoatrzenia, błędu lub złych drożdży??
Odpowiedz
#2
Cytat:Wysłane przez slotish

PS. Gdy zlewałem miód odczułem kwaskowy posmak, ktory wprawdzie nie jest nie do przyjecia ale jest mocniejszy niz w innych miodach (kupnych) jakie piłem. Czy może być to wynikiem mojego niedpoatrzenia, błędu lub złych drożdży??

Pożałowałeś podstawowych informacji o swoim nastawie więc nie spodziewaj się mądrych porad.
Tuż po fermentacji miód/wino zawsze jest ostrzejsze w smaku.

Co do butelkowania - moim zdaniem rok od zakończenia fermentacji to minimum jakie musi upłynąć do czasu zamknięcia w butelkach.
Szczególnie jeśli zrobiłeś miód na aktywnych, słodki a piwnicę masz ciepłą.
Odpowiedz
#3
Fakt nie napisałem nic o swoim nastawie: mea culpa:glowa_w_mur:. Ale prawda jest taka, ze zwyczajnie zapomniałem ile dałem kwasku. Wiem, ze korzystałem z przelicznika z ksiażki "domowy wyrób win i nalewek". Poza kwaskiem wodą i miodem dodałem tylko pożywki.

Za porade dziękuje. A co do piwnicy: temperatura wynosi ok 8 'C. Nie wiem czy to wystarczająco, ale innej nie jestem w stanie już wykopać :podstep:
Odpowiedz
#4
O butelkowaniu zapomnieć aż miód będzie w 1000% klarowny, i żadnego osadu na dnie nie będzie i przy takich temperaturach jak teraz w balonie zalanym pod korek nie będzie ani śladu fermentacji(bulkania).
Odpowiedz
#5
Kwaskowym posmakiem na razie się nie przejmuj. W czasie dojrzewania smak miodu się harmonizuje. Jeśli proporcje brałeś z książki to większość autorów przesadza z kwaskiem ale to jeszcze nie tragedia. Miód wlej do takiego naczynia w którym będzie "pod korek" , czy to duża butelka czy mały gąsiorek czy słoik. Zlewaj systematycznie w razie pojawiania się osadu .
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#6
ha to co za głupot ja się naczytałem... Ważne, że mi pomogliście. 3 litry miodu stoją w balonie 5l. Będę musiał wykombinować jakiś mniejszy ale szczerze wątpie czy uda mi sie taki dostać... Pytam z czystej ciekawości: czemu tak wazne jest aby płyn był aż "pod korek". Czy mozna zlać miód do naczynia bez mozliwości podłączenia rurki??

Może moglibyście poradzić mi jakąś pozycje ksiażkową z rzetelnymi informacjami, żebym nie musiał was wiecznie zanudzać takimi banałami.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#7
Miodosytnictwo Teofila Ciesielskiego i Domowy wyrób win Cieslaka to książki które powinieneś posiadać i czerpać z nich wiedzę ... nie licząc Forum :diabelek:
Zlewanie pod korek zapobiega utlenieniu nastawu. Jeśli miód skonczył fermentację teoretycznie rurka nie jest konieczna ale gdyby wznowił prace.... :nie_powiem:
Odpowiedz
#8
mniejsze pojemniki: słoiki 2.5, 3, 4 litrowe, sam używam takich do eksperymentów winiarskich, nalewek etc. Zamiast pokrywki daję torebkę śniadaniową i gumkę recepturkę. Strat z powodu wyparowania nie zauważam.
Ważne aby było jak najmniej wolnej przestrzeni nad winem/miodem, żeby nasz wyrób się nie utleniał.
Odpowiedz
#9
-Pod korek bo Twój trunek ma mieć jak najmniejszy kontakt z powietrzem.
-Można bez rurki... tylko jak ponownie ruszy Ci fermentacja to będziesz miał ręczny granat.
-Każda książka coś rozjaśni, ale warto skonfrontować to co przeczytasz z tym co jest na forum.
Udanych miodów ;)
Pozdrawiam
Odpowiedz
#10
Dziękuje wszystkim za rady, bardzo mi pomogliście. Ostatnia kwestia: czy szanse na wznowienie fermentacji w chłodnej piwnicy są duże. Myślałem, że niebezpieczeństwo powtórnej fermentacji występuje wtedy gdy nastaw z powrotem postawi się w cieple.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#11
Największe istnieje przy wzroście temperatury np. latem,gdy temperatury w piwnicy zmieni sie znacznie na +.
Przy stałej i tak niskiej jak podałeś ,raczej nic sie nie powinno stać z Twoim miodem.
Odpowiedz
#12
aha dziekuje za informacje... Chyba podejme ryzyko. Czy moge zminimalizować ryzyko wtórnej fermentacji poprzez przetrzymanie nastawu w butli troche dłużej. Chodzi o to że jak czasami potrząsne butlą to nadal wyjdzie jakieś bulkniecie z rurki. Butla z miodem w piwnicy stoi dopiero tydzień. Czy miód przelewać już teraz czy poczekać jeszcze czy nie będzie się pojawiał osad?
pozdrawiam
Odpowiedz
#13
a ile czasu minęło od zakończenia fermentacji?
Odpowiedz
#14
Cytat:Wysłane przez slotish
.... Czy miód przelewać już teraz czy poczekać jeszcze czy nie będzie się pojawiał osad?
pozdrawiam
Poczekać.
Przed przelaniem/rozlewaniem wystaw baniak/balon na 2 ty do ciepła w celu upewnienia się czy nie nastąpi wznowienie fermentacji.
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez rafple
-Można bez rurki... tylko jak ponownie ruszy Ci fermentacja to będziesz miał ręczny granat.
Ja bym nie demonizował tak przetrzymywania nastawu w zakręcanych pojemnikach, gdyż zakręcane słoiki/butelki(takie do soków ) przystosowane są do usuwania nadmiaru powietrza przy pewnym ciśnieniu wewnątrz.
Jedyne niebezpieczeństwo może powstać o ile przyklei nam się zakrętka do słoja/butelki (na cukier) a trzeba być wyjątkowo zdolnym aby polać rant. U mnie wino w litrowych butelkach czasem jeszcze co nieco pracuje i żadna nie wybuchła. :sloik:
Odpowiedz
#16
Cytat:Wysłane przez Iceberg
a ile czasu minęło od zakończenia fermentacji?

około 4 tygodni
Odpowiedz
#17
to naprawdę zapomnij o butelkowaniu........
Odpowiedz
#18
Zacytuję tu Megane; "Dzizas" slotich.... A kiedy nastawiłeś ten nastaw? Może trwa cicha fermentacja a Ty biedne drożdzaki do zimnej piwnicy....:nie_powiem:
Odpowiedz
#19
Przepraszam napisałem głupote, źle policzyłem nie 4 a 7 tygodni. To też pewnie mało, ale skłoniła mnie do tego lektura Rogali który napisał że trzeba się z tym uwinąć maks do 15 tygodni. Dlatego wydawało mi się, że wybrałem dobry termin. W takin razie kiedy należy zlewać nastaw?? U J. Rogali termin początkowy może nastapić nawet bodajże po 4 tygodniach:P Ale sprawdze to i wam napisze:D
Odpowiedz
#20
To jak tak ten pan Rogala pisze to sobie daruj tą lekturę :kwasny:
Odpowiedz
#21
Sprawdziłem. Po zakończeniu fermentacji należy wg Rogali zlać znad osadu po 3 najwczesniej a najpóźniej po 15 tygodniach. Tak też zrobiłem. Przy czym celowałem na środek tego "terminu". Skoro Rogala się myli to po jakim czasie należy zlewać miód??
Odpowiedz
#22
Wino znad osadu zlewasz w miarę możliwości szybko i często ponieważ zbyt długie przetrzymywanie nad osadem, negatywnie wpływa na smak i zapach trunku.(i wlewasz z powrotem do balona i korkujesz rurką z wodą)

Zlewanie wina do butelek to zupełnie inna bajka, wino musi być w pełni ustabilizowane i sklarowane, innymi słowy musisz mieć absolutną pewność , że wino nie fermentuje, bo zamiast butelek z winem zrobisz domowe granaty odłamkowe.
Odpowiedz
#23
Teraz to rozumiem, ale widzisz taki kompletny noob jak ja nie umie zweryfikować wiadomości które przeczyta w ksiażce. Rogala pisał, że po zlaniu znad osadu należy z powrotem wlac miód do balonu ale ( uwaga!) na 2 dni! Po czym butelkować. Jak chcecie moge wam przepisać cały cytat. W każdym bądź razie żałuje, że nie spytałem się wcześniej na tym forum o godną lekture miodosytniczą - zaoszczędziłbym wam i mi zachodu.
Odpowiedz
#24
Nikt nie wątpi, że tak właśnie było. Byki w każdej książce się zdarzają.Prawdopodobnie miało być 2 lata tylko chochlik drukarski się wkradł, albo autor wykazał się ignorancją;)

W każdym razie na forum znajdziesz wiele porad o wieloletnich praktyków, serdecznie zapraszamy do lektury.
Odpowiedz
#25
Ostatnio zlałem miód powtórnie znad osadu. Jest już ładny i klarowny ale...(to co pisałem wcześniej) za kwaśny!! Oczywiście poczekam jeszcze z roczek aż będzie dojrzały i zharmonizowany. Ale gdyby wciąż był za kwaśny to czy należy dosładzać miodem czy też cukrem?? czy są rzeczy o których szczególnie należy pamiętać przy dosładzaniu trunku?
Odpowiedz



Skocz do: