Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
pytanie początkującego
#26
Miodem.
Odpowiedz
#27
nie bardzo wiedzialem gdzie podpiac to pytanie wiec tutaj pisze, problem mam taki ze moj trujniaczek nie chce wystartowac, niby wszystko zrobilem zgodnie z przepisem tzn 1,5l miodka 3l wody, brzeczke sycilem 30min, drozdze plynne biowinu specjalne do miodka, MD miala 2 dni i raczej nic nie wskazywalo ze trafilem na "zdechnieta" paczke, po 24h od wrzucenia MD powieszchnia nastawu zaczela sie pienic ale rurka z woda stoi niewzruszona do dzisiaj (4 dzien od wrzucenia MD) czy to mozliwe zeby wstepna fermentacja byla az tak cicha ? niestety nie sprawdzilem blg na samym poczatku, zrobilem to przed chwila i wyniosla 27blg, nieszczelnosc raczej nie wchodzi w gre, kiedy robilem pomiar blg zaczyn wyraznie sie pienil (cos jak szampan) a to chyba oznacza ze drozdze pracuja ?? czy to mozliwe ze blg z wyzszej wartosci spadl do 27 po cichutku w tak krotkim czasie ? miodek byl raczej dobrej jakosci od prywatnego pszczelarza z certyfikatem wielokwiatowy wiec calkadam ze ponad 30blg mial na poczatku
nie wiem czy lepiej w tej sytuacji czekac i robic pomiar blg za jakis czas czy dodac jeszcze raz inne drozdze ? dodam ze to moj pierwszy miodek :)
Odpowiedz
#28
Jeśli się pieni, to chyba jednak masz jakąś nieszczelność. Sprawdź blg za 3 dni...
Odpowiedz
#29
faktycznie nieszczelnosc, moj blad polegal na tym ze szklana rurke uszczelnilem woskiem ktory sie do tego nie nadaje, wystarczylo wymienic rurke na plastikowa albo zamiast wosku zalepic plastelina i bulka se ladnie, blg 23,5 tak sie tylko zastanawiam czy przez ten tydzien nieszczelnosci z miodkiem nie stalo sie cos niepozadanego ?? a i dziekuje uprzejmie za info !!!
Odpowiedz
#30
mateusz23,
jak miód pracował, to nic nie powinno się stać.
Odpowiedz
#31
no to sie bardzo ciesze :) dam zanc za rok jak smakuje :D
Odpowiedz
#32
jeszcze raz musze spytac o pomoc, okazalo sie ze niedokladnie przeczytalem przepis na miodek korzenny i zamiast przyprawy zagotowac w brzeczce to wrzucilem po prostu do gasiorka do gotowego nastawu i takie pytanie czy lepiej to zostawic tak jak jest czy moze nie jest za pozno na zagotowanie przypraw(w malej ilosci wody zeby nie zmienic konsystencji nastawu) i dodanie do balonu, jest to 14 dzien od nastaiwenia a wiec fermentacja jeszcze wyraznie zachodzi, prosze mnie nie odsylac do FAQ bo tam juz bylem :)
Odpowiedz
#33
Ja bym już tak zostawił. Jezeli fermentuje prawidłowo, to bym się nie przejmował. Przefiltruj jak bedziesz robił odciąg znad osadu.
Odpowiedz
#34
a ja mam pytanie troche z innej beczki. Gdzies na tym forum wyczytałem że miód należy podczas fermentacji zlewać w momecie gdy tylko osadzi sie osad. Jak naprawde jest z tym zlewaniem miodu ?
Odpowiedz
#35
Naprawde jest tak, że przetrzymywanie nad osadem z martwych drożdzy, nie wpływa kozystnie na smak miodu. jest kilka szkół, które mówią kiedy nalezy to robić. Ja mogę tylko pisać ze swojego punktu widzenie. Osobiście zlewam po raz pierwszy po okresie bużliwej fermentacji. Następne zlewanie popełniam po 2-4 miesiącach po pierwszym zlaniu. Wszystko zalezy od "tłustości" brzeczki. Kolejne zlanie w trakcie butelkowania.
Odpowiedz
#36
Yabber... Chcesz powiedzieć,że miód zlewasz tylko 3 (trzy) razy i butelkujesz? To trochę za mało i prawdopodobieństwo wystąpienia osadów w butelce masz prawie 100%. Butelkujesz dopiero kiedy po ostatnim zlaniu w butli już nic się nie wytrąca a mi się jeszcze nie zdarzyło by za trzecim razem był idealny kryształ.... Jak postoi do lata i złapie trochę temperatury to osad nie powinien być zaskoczeniem.
Odpowiedz
#37
Zgadza sie. Zlewam trzy razy. Ostatni raz w trakcie butelkowania. Od 2-go butelkowania do trzeciego ten czas wynosi ok. 2 lat. Nie stwierdziłem jakiegoś znacznego osadu w butelkach.
Odpowiedz
#38
Dla jednych osad i dekantacja to może być zaleta.... Mi przeszkadzało kiedy po 2 latach leżakowania w butelce zaczęło smużyć w miodzie korzennym.



Skocz do: