Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czereśniak ????
#1
Witam !
Czy mieliście okazje próbować miodu z czereśniami i czy te owoce się nadają do miodów pitnych? Mam wątpliwości czy można z tego nastawić coś przyzwoitego??? Może pół na pół czereśnie z wiśniami ???
Proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Pozdrawiam
Piotr
Odpowiedz
#2
Z miodem czereśniowym nie mam doświadczeń, ale robiłam wino czereśnie + wiśnie, tak ok. 30% wiśni oraz czereśnie + czarna porzeczka,ok. 15%. Oba wina niezłe. To z wiśniai dopiero po dwóch latach była naprawdę super. Wystawiałam je na zlocie poznańkim i dostało srebro, No ale dla miodu dwa lata, to fraszka,
Odpowiedz
#3
Dzięki Frida!
W takim razie będę eksperymentował czereśnia + wiśnia(2:1) i czereśnia + cz. porzeczka(4:1), a jak starczy czasu i miejsca na dymiony to może i czereśnia + wiśnia + cz. porzeczka(3,5:2:1).
W "Miodach pitnych, krupnikach i piwach domowych" A.Gałuszki znalazłem przepis na miód czerśniowo-malinowy(5:1) i czereśniowo-porzeczkowy(5:1).
W nawiasach proporcje soków owocowych, łącznie 3 L na 10 L nastawu.
Sąsiad za miedzy(sadownik) zaoferował mi "barter" wiadro czereśni czerwcówek czerwonych za dwa słoiczki miodu i szkoda byłoby zmarnować okazje i nie nastawić czegoś.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#4
Dodatek wiśni lub/i porzeczek wiąże się z podniesieniem kwasowości nastawu. Czereśnie nie mają za wiele kwasów (około 4 g/l) w odróżnieniu od wiśni(13 g/l) czy porzeczki (24 g/l) a zwłaszcza czarnej (do 30 g/l). Robiąc z samych czereśni nie obeszło by się bez dokwaszenia w przeciwnym wypadku miodek mógłby być mdły.

Wartości zawartości kwasów w litrze soku są orientacyjne z książki i mogą w naturze być inne.
Odpowiedz
#5
Piotr jak masz możliwość i okazje,moce przerobowe i miejsce,czas i chęci to my wszyscy chetnie skorzystamy z Twojego doświadczenia. Miody są dla mnie caly czas wielką nieodgadnioną i tu mogli by nasi eksperymentatorzy forumowi naprawdę podziałać....
Niecirpliwie czekam na relacje z nastwu.
Odpowiedz
#6
Z czereśniami to jest rożnie. Jest wiele odmian czereśni. Do naszych celów najlepsza będzie taka o miękkich owocach, ciemnej skórce i długich ogonkach bardzo podobna do tzw. ptasiej czereśni.
Odpowiedz
#7
Dodawanie tak 'wyrazistych' owoców jakimi są wiśnie i/lub cz. porzeczka do czereśniaka jest błędem. Wyjdzie ci coś co wcale nie będzie miało smaku i zapachu czereśni. Pokuś się o czysty czereśniak. Kwasowość ? = korekta stosownie do wsadu.
Odpowiedz
#8
witam
dałem to wcześniej w dziale o winach owocowych, ale dodam i tu.

Uważam że wiśnia z czereśnią jest magiczną mieszanką- zaraz po 2 tygodniowej burzliwej podczas zlewania z miazgi było już dobre:) Wiśnia smakowo trochę zdominowała mieszankę, ale posiliłem się na eksperyment i dosłodziłem miodem(wielokwiat leśny i w 1/3 gryczany) traktując młode wino jak wodę do brzeczki czwórniaka.
czereśnie i w większości wiśnie były dojrzałe, aż czarne, w większości (ok 90%) wydrylowane.
mniej więcej pół na pół wiśnia z czereśnią, z małym dodatkiem jagód, malin i czarnych porzeczek. Powoli kończy pracę, zastanawiam się czy dosłodzić miodem do trójniaka, czy też poczekać jeszcze i zlać do beczki dębowej (kupiłem 12l, więc połowe trzymałbym w beczce a drugą połowę z 25 dojrzewałbym w balonie)

Czy ktoś może poradzić czy dosałdzać czy zostawić czwórniaka
Jak długo trzymać w beczce? Jaka powinna być optymalna temperatura piwnicy??


zlałem jakiś czas temu idealnie wytrawne, piękny mocny kolor, klarowne, wiśnia nieco nadmiernie wybija się nad czereśnie, ale co gorsza smak miodowy jest niewyczuwalny, zdecydowanie muszę dosłodzić do trójniaka. Połowę wlałem w beczkę pod korek, resztę 11-12 litrów będę budził jak mi się balony zwolnią:)
Poczekam z tym do początku pażdziernika to dodam jeszcze ze 3- 5 litrów soku z czarnego bzu (może nawet do dwójniaka, to po zkupażowaniu z tym z beczki będzie trójniak)
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez mimazy
witam
dałem to wcześniej w dziale o winach owocowych, ale dodam i tu.

Uważam że wiśnia z czereśnią jest magiczną mieszanką- zaraz po 2 tygodniowej burzliwej podczas zlewania z miazgi było już dobre:) Wiśnia smakowo trochę zdominowała mieszankę, ale posiliłem się na eksperyment i dosłodziłem miodem(wielokwiat leśny i w 1/3 gryczany) traktując młode wino jak wodę do brzeczki czwórniaka.
czereśnie i w większości wiśnie były dojrzałe, aż czarne, w większości (ok 90%) wydrylowane.
mniej więcej pół na pół wiśnia z czereśnią, z małym dodatkiem jagód, malin i czarnych porzeczek. Powoli kończy pracę, zastanawiam się czy dosłodzić miodem do trójniaka, czy też poczekać jeszcze i zlać do beczki dębowej (kupiłem 12l, więc połowe trzymałbym w beczce a drugą połowę z 25 dojrzewałbym w balonie)

Czy ktoś może poradzić czy dosałdzać czy zostawić czwórniaka
Jak długo trzymać w beczce? Jaka powinna być optymalna temperatura piwnicy??


zlałem jakiś czas temu idealnie wytrawne, piękny mocny kolor, klarowne, wiśnia nieco nadmiernie wybija się nad czereśnie, ale co gorsza smak miodowy jest niewyczuwalny, zdecydowanie muszę dosłodzić do trójniaka. Połowę wlałem w beczkę pod korek, resztę 11-12 litrów będę budził jak mi się balony zwolnią:)
Poczekam z tym do początku pażdziernika to dodam jeszcze ze 3- 5 litrów soku z czarnego bzu (może nawet do dwójniaka, to po zkupażowaniu z tym z beczki będzie trójniak)

Będziesz miał pyszne wino miodowe.
Miód pitny owocowy powinien zawierać w sobie dodatek tylko 20-30% soku z owoców.
Odpowiedz
#10
Czasami i te 25-30% to za dużo.To zależy od ekstraktywności danego owocu, czy soku z owoców, ale w przypadku wiśni to 25 % jest o.k.
Mniejsze proporcje soku należało by praktykować dla cz.bzu, czeremchy. aronii i tarniny.To nie jest jakiś kanon, ale warto wypróbować samemu jaka proporcja będzie nam najlepiej smakowała w gotowym miodzie.
Pozdrawiam
Bee
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez Virikidor
Będziesz miał pyszne wino miodowe.
Miód pitny owocowy powinien zawierać w sobie dodatek tylko 20-30% soku z owoców.

To czysta semantyka, ja pytam się o efekt:)

Jak długo trzymać w beczce?? Beczka nowa, lekko opalana, nie używana, za to długo wymoczona zmienianą kilkakrotnie wodą.
Jak długo pracuje wino miodowe dwójniak;) czy warto się bawić, czy może lepiej nie ryzykować?? W sumie to jestem początkujący, a ponoć dwójniak to już wyzwanie dla miodosytnika(czy tam żeby było poprawnie wino-miodosytnika;) )
Odpowiedz
#12
Cytat:Wysłane przez mimazy
Jak długo trzymać w beczce?? Beczka nowa, lekko opalana, nie używana, za to długo wymoczona zmienianą kilkakrotnie wodą.
Jak długo pracuje wino miodowe dwójniak;) czy warto się bawić, czy może lepiej nie ryzykować?? W sumie to jestem początkujący, a ponoć dwójniak to już wyzwanie dla miodosytnika(czy tam żeby było poprawnie wino-miodosytnika;) )


Długość trzymania w beczce zależy od Ciebie, a konkretnie tak długo aż smak będzie Cię zadowalał.
Co do dwójniaka, powiem tak czasem kończy normalnie jak na miodek przystało, ale mam takiego jednego, co fermentował prawie rok, obecnie ma dwa i pół roku i do pełnej klarowności brakuje mu jeszcze drugie tyle. Ale ja mam czas i przetrzymam drania.
Jeśli jesteś początkujący spróbuj trójniaka. Trójniak to naprawdę dobry miodek i na efekt nie trzeba długo czekać.
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez mimazy
...
Jak długo trzymać w beczce?? ...
Ilu litrowa jest ta beczka ?
Odpowiedz
#14
Cytat:Wysłane przez 1stgreen
Ilu litrowa jest ta beczka ?

4 posty wyżej napisałem że 12:)

Chodziło mi o zrobienie trójniaka okrężną drogą- pół jest w beczce w postaci czwórniaka, zaś to drugie pół bym rozbudzał, jak to powyżej opisałem, ale to chyba nie jest szczęśliwy pomysł(w sensie robić dwójniaka, aby potem kupażować go z czwórniakiem- by powstał trójniak), lepiej zrobić trójniaka,
zaś resztę czwórniaka (tego z beczki) kupażować dosładzając miodem do trójniaka ale już bez fermentacji
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez mimazy...
Jak długo trzymać w beczce?? Beczka nowa, lekko opalana, nie używana, za to długo wymoczona zmienianą kilkakrotnie wodą.
...
Cytat:Wysłane przez mimazy...
4 posty wyżej napisałem że 12:)
...
W takim razie 2-3 dni. Nie więcej.
Odpowiedz
#16
a dlaczego nie dłużej??
Odpowiedz
#17
Bo dobrze jest aby miodek pachniał i smakował miodkiem a nie dębowymi dechami.
Jacek
Odpowiedz
#18
Dębina w miodzie czereśniowym jakoś mi zupełnie nie pasuje... Borówczak, porzeczniak,wisniak lub korzenny to i owszem... A długość leżakowania w beczce to jedynie organoleptycznie.
Odpowiedz
#19
Cytat:Wysłane przez R-Jacek
Bo dobrze jest aby miodek pachniał i smakował miodkiem a nie dębowymi dechami.
Jacek
Cytat:Wysłane przez seal69
... A długość leżakowania w beczce to jedynie organoleptycznie.
Otóż to. Poza tym w małych beczkach jest inny stosunek objętości 'wsadu' do powierzchni ścianek beczki i nie należy się sugerować długością leżakowania win w beczkach ~ 225-cio litrowych. Zadbaj oto by beczka po zlaniu miodku nie stała pusta. Zrób jakieś winko i do niej je wlej [cz. bez, czeremcha itp - z dostępnych teraz surowców].
Odpowiedz
#20
Nie zauważyłem takiego efektu w trójniaku różaku stojącym w beczce identycznej(12l, nowa) już dzięki bogu 3 rok.
Jedyny problem to to że nie była zawoskowana a piwnica za sucha i zrobił się koncentrat (część wody i alkoholu odparowała)
Smak zdecydowanie miodowy.

Może jednak różak jest mniej reagujący smakowo niż wiśniak??
Odpowiedz
#21
Nie używa się beczek woskowanych.
Czy z twojej wypowiedzi wynika że chcesz trzymać [bo już wlałeś] w beczce woskowanej ?
Odpowiedz
#22
Osobiście zawoskowałem z zewnątrz beczkę całą ze wszystkimi zakamarkami, bo strata objętości sięgała 50% mimo uzupełnień.
Dlaczego nie używa się woskowanej??
od środka woskowana nie jest.
Odpowiedz
#23
kolejny problem...
obudziłem moje wino miodowe czwórniak wiśnio-czereśniak, dosałdzając je do trójniaka, przegapiłem czarny bez, ale dodałem 0,5kg suchej róży i matkę drożdżową Anka Ekstra, zabulgotało i przestało... a Blg 16 powinno jeszcze motywować.

Czyżby stężenie % alkoholu było już graniczne dla tych drożdży??

Czy może będzie tak po troszeczku cicho pracować jeszcze??
Odpowiedz
#24
Cytat:Wysłane przez mimazy
kolejny problem...
obudziłem moje wino miodowe czwórniak wiśnio-czereśniak, dosałdzając je do trójniaka, przegapiłem czarny bez, ale dodałem 0,5kg suchej róży i matkę drożdżową Anka Ekstra, zabulgotało i przestało... a Blg 16 powinno jeszcze motywować.

Czyżby stężenie % alkoholu było już graniczne dla tych drożdży??

Czy może będzie tak po troszeczku cicho pracować jeszcze??

A zahartowałeś drożdże ?
Poza tym przy restarcie nie spodziewaj się burzliwej fermentacji, trwa ona zazwyczaj dużo mniej "widowiskowo" niż ta pierwotna. Musisz mierzyć Blg i wtedy będziesz miał pewność czy restart się udał czy nie.
Odpowiedz
#25
Myślę że można popróbować na drożdżach winnych Zamojscy, u mnie działały na trójniaku do 7 Blg a sam nastaw po ok. 3 m-cach wygląda całkiem...całkiem.
Pozdr.



Skocz do: