Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co zrobic z winem w takiej sytuacji?:(wylac? [ROBAKI W NASTAWIE]
#26
Cytat:Wysłane przez Gandalf
Cytat:Wysłane przez TEQUILA
Ja obstawiam chomika ..................
Megana często fermentuje w miazdze
To mogło być coś większego...:lol:
Ps: Krowa odpada - nie weszła by po schodach..:big:
Pozdrowienia
M.

No ..............sporo kotów się tam plącze pomiędzy szkłem ...........może jakiś kociamber zabłądził ...........:diabelek:
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#27
Cytat:Wysłane przez TEQUILA
Cytat:Wysłane przez Gandalf
Cytat:Wysłane przez TEQUILA
Ja obstawiam chomika ..................
Megana często fermentuje w miazdze
To mogło być coś większego...:lol:
Ps: Krowa odpada - nie weszła by po schodach..:big:
Pozdrowienia
M.

No ..............sporo kotów się tam plącze pomiędzy szkłem ...........może jakiś kociamber zabłądził ...........:diabelek:
- Miauczące wino?
- Ogon zamiast rurki fermentacyjnej?
Trzeba się dowiedzieć u źródła, zanim Frida przeniesie do Krotochwil..:diabelek:
- Miau..
- M.
Odpowiedz
#28
moze to byl konik polny lub swierszcz;) Ja nie zapomne nigdy jak na krzaku listnym;) pojawil mi sie swierszcz;a jaki byl zadowolony;tez bylem jak zakwitl;) zastanawiam sie tylko jak on dostal sie na 4 pietro:)

ps. a wracajac do tematu robaczkow to ich juz nie widac,potezna piana przykryla wszystko:)
Odpowiedz
#29
Cytat:Wysłane przez Cayado-y-Loco
[...] pojawil mi sie swierszcz;a jaki byl zadowolony;tez bylem jak zakwitl;)
[...]
potezna piana przykryla wszystko:)
Witaj..
Teraz już nie jest zadowolony..:lol: - ten świerszcz..
- Dobrze, że to krotochwile..
- Pozdrowienia.
Edit:
- Przeniosłem tamże.
Odpowiedz
#30
Cieszy mnie, że jednak zdecydowałem się miód robić ;)
Odpowiedz
#31
A propo robaczków. Moi teściowie nazrywali wiśni żeby zrobić nalewkę. Najpierw wiśnie w słoiku z cukrem na parapecie, słońce gorące itp. wiśnie puściły sok. Następnie teść zalał te słoje z wiśniami i sokiem porządną porcją spirytusu i wódki. Po jakimś czasie doszło do degustacji "wiśniówki". Dobra nie powiem, mocna ale za słodka jak na mój gust. Miałem jakieś swoje zasoby alkoholu a teść na to, żebym wykorzystał te wiśnie które zostały w słoikach i zalał je ponownie. Fajnie,.. myślę zrobię niezłą nalewkę i nie taką słodką przynajmniej nie będzie taka ciężka na żołądku. Zalałem pierwszy słoik, otwieram drugi ale coś mnie tknęło, zaglądam dokładnie, coś tam pływa .... dziesiątki muszek owocówek... o ku..... jak one się tu dostały. W którymś momencie teściowie musieli zostawić otwarte słoiki i nie zauważyli intruzów ale co tam dobre było. Ten jeden słoik postanowiłem zostawić na jakiś czas z muszkami, po jakichś 2 tygodniach odcedziłem i wypiliśmy :). Było dobre. Na wszelki wypadek mówię teściowi że te słoiki z jego wiśniami są pełne muszek, zdziwiony był trochę ale przyjął do wiadomości. Za tydzień schodzę do piwnicy, światło się świeci, patrzę teść coś kombinuje, przyglądam się .... zalewa swoje słoiki z wiśniami (i muszkami) kolejną porcją alkoholu :/ .... chyba zasmakowało
Odpowiedz
#32
Jeśli chodzi o ofiarę Megany, to stawiam na pająka.

P.S:
Ponieważ Meg używa dużych fermentatorów chciałem napisać o mężu, ale się w porę ugryzłem w klawiaturę.
Odpowiedz
#33
:big::big::big::big:
Wciąż wszyscy pudło...
Odpowiedz
#34
Myszka
Odpowiedz
#35
Kot.
Odpowiedz
#36
Kochani, trochę realizmu...
Podpowiem, no... to było jeszcze w czasach hotelu pracowniczego... co bywa w hotelach dalszej kategorii?....
Odpowiedz
#37
Szczury? Karaluchy:ysz:
Odpowiedz
#38
emto no nareszcie.... :chytry: szczur by się raczej przez rurkę nie przepchnął, ale karaluch... niestety... to naprawdę zajebiste zwierzątka po prostu, te karaluchy... :kwasny:
Odpowiedz
#39
Prusak albo karaluch.

edycja;
no to się spóźniłem. ;)
Odpowiedz
#40
Zginął bohaterską śmiercią, niestety... Mam nadzieję, że przynajmniej przedtem było mu przez chwilę przyjemnie.
Odpowiedz
#41
Utopilas Portiera??!!
Odpowiedz
#42
Karaluchy podobno lubią alkohol.
Kiedyś wyczytałem w przedwojennej książeczce,że aby wyłapać karaluchy należy na miseczkę nalać piwa i postawić w nocy na podłodze podobno wszystkie się zejdą a po zapaleniu światła wiadomo...
Odpowiedz
#43
Właśnie wylałem nastaw na 18,5l.
Podczas kontroli okazało się że mam robala w nastawię, wyglądał okropnie.
Nie wielki, ciemny z 
Aparatem gębowym podobnym do chszaszcza. 
Żywotne dziadostwo było, miało gdzieś że srobię pływa. 
Ciekawy jestem z kad to dziadostwo się wzięło. 
Dodam że nastaw był eksperymentalny z kawy - inki, znalazłem przepis w necie i postanowiłem sprawdzić czy się da coś takiego zrobić.
WinoWAJCA



Skocz do: