Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nalewka gruszkowa
Te kilka goździków to może być błąd. Mogą bardzo zdominować smak. Gruszki w nalewce są dosyć mdłe, trzeba coś na dokwaszenie . Pigwowiec byłby w sam raz, tylko też nie przesadzić bo wyjdzie pyszna nalewka ale z pigwowca a nie z gruszki :)
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Dzięki za rady, coś czuję że przeleję to zaraz, chociaż z grubsza. Raczej nie będę niczego dodawać, przynajmniej na razie, jak nie wyjdzie będę myśleć czym to ratować
Odpowiedz
Jak coś, to śmiało pytaj.
Odpowiedz
(11-09-2018, 13:15)Fenix84 napisał(a): Dzięki za rady, coś czuję że przeleję to zaraz, chociaż z grubsza. Raczej nie będę niczego dodawać, przynajmniej na razie, jak nie wyjdzie będę myśleć czym to ratować

Zawsze możesz w przyszłości spróbować tego sposobu na ratowanie kiepskiej nalewki.
Odpowiedz
Ja wpisuję się do grupy, która nie powtórzy nalewki gruszkowej. Nastawiłam ja w 2017 po udanej konsumpcji nalewki siostry - mega pyszna, zakochałam się w smaku. Więc poczyniłam to samo ale smak to jakaś porażka - niby czuć gruszkę ale nie odpowiada mi to. Możliwe, że użyłam nieodpowiednich owoców, chociaż w smaku były bardzo dobre.
Doprawiłam ją cytryną, zaprawką korzenną i wciąż jest jeden aromat, który mnie drażni. Stoi to rok i myślę co dalej. Najlepiej byłoby zalać nią właśnie coś kwaśnego.
Już pomijam fakt filtracji bo chyba przy żadnej tak się nie naklnęłam :D
Odpowiedz
Można tym nalewem zalać pigwowca albo tarninę.
Odpowiedz
Ja bym zrobiła nalewkę imbirowo-kardamonową na nieudanej gruszkówce. '
Odpowiedz
Dzięki drajla i monika7 - coś na pewno wykombinuję bo za każdym razem jak zjeżdżam do piwnicy i patrzę na te butelki to mam traumę. Chyba skuszę się na wersję imbir-kardamon, bo ostatnio stałam się strasznie leniwa :kwasny: . No i potem jest dylemat co zrobić z owocami a spirytusu ograniczone ilości.
Odpowiedz
Stoi sobie ten mój wynalazek - pierwsze 0,5 l gruszkówki z 3-4 szt pigwowca, 2 szt kardamonu i imbirem (mniej więcej długości kciuka) posiekanym drobno. Już czuję, że dobrze się w tym słoiku dzieje. Kardamon chyba wyciągnę żeby nie zdominował całości.
Jeszcze raz składam honory za porady, bardzo trafione w mój gust :)
Odpowiedz
(02-10-2018, 10:56)sylcia napisał(a): Kardamon chyba wyciągnę żeby nie zdominował całości.
Tak należy.
Po wyjęciu zalej go wódką w małym słoiczku. Może Ci się przyda do "malowania smaków".
Odpowiedz
W listopadzie nastawiłem nalewkę gruszkową, po prostu zalałem gruszki (konferencje) spirytem ciut rozcienczonym. W maju zamierzam zlać alkohol i owoce zasypać cukrem. Nie stosowałem żadnych przypraw, jakiego smaku mogę się spodziewać?
Odpowiedz
Sam skosztuj i napisz czy pojawiła się jakaś goryczka.
Odpowiedz
(27-02-2020, 16:39)staslaw napisał(a): W listopadzie nastawiłem nalewkę gruszkową, po prostu zalałem gruszki (konferencje) spirytem ciut rozcienczonym. W maju zamierzam zlać alkohol i owoce zasypać cukrem. Nie stosowałem żadnych przypraw, jakiego smaku mogę się spodziewać?

Odrobiny miodu nie dodawałeś?
Odpowiedz
Nie dodałem. Tylko gruszki i spirytus rozcieńczony. Ale będę jeszcze dosładzał (choć zamierzałem cukrem). Jakieś sugestie?
Odpowiedz
Na początek proponuję zasypać gruszki cukrem w ilości 100g. Tym syropem dosładzaj do swojego smaku, uprzednio zlany nalew.
Odpowiedz
100g tylko? Mam tego sporo, w 5 litrowym gąsiorku nastawiłem. Zamierzałem wsypać z 500g, nie wiem w sumie ile dokładnie bo to jeszcze za jakiś czas dopiero. I potem myślałem że całość połączę, a może jeszcze jakoś sok z gruszek odcisnę żeby się nie zmarnował.
Odpowiedz
Wszystko zależy od tego, jak słodkie były gruszki i czy Ty wolisz napitek bardziej wytrawny czy słodki.

Możesz zlać nalew do innego, szczelnego naczynia, np. słoja, a gruszki zasypać nawet 500g cukru.
Trzeba mieszać gruszki z cukrem, tak długo, aż cukier całkowicie się rozpuści.
Cukier może wyciągnąć z gruszek sporo "dobrego".

Uzyskanym syropem, porcjami dosładzaj nalewkę do swojego upodobania.
Odpowiedz
Rok temu zrobiłem tak:
- 2,7 kg gruszek Konferencji pokrojonych zalałem 2,2 litra alkoholu 77%.
Pół roku temu:
- odlałem 2,3 litra nalewki, owoce zasypałem 800gr cukru
Po kolejnych dwóch tygodniach:
- odlałem kolejne 1,1 litra, dolałem do wcześniej uzyskanej nalewki

Odstało kolejne pół roku i w smaku ostra, czuć spirytem, trochę jestem zawiedziony. Zniosłem do piwnicy, zobaczymy za kolejne pół roku. Wnioski na kolejny rok to słabszy alkohol (np 70%), może cynamon, i jakoś odcisnąć owoce po wszystkim. W tym roku też próbowałem ale zupełnie mi nie wyszło.
Odpowiedz
Możesz rozcieńczyć nalewkę. Do odpowiedniej ilości przegotowanej wody wlej nalew.

Możesz też dodać, jak lubisz, trochę wanilii i goździk - najwyżej 1szt na 1 litr, bo goździk lubi zdominować nalew.
Odpowiedz
Minęło kolejne pół roku, i muszę powiedzieć że moja gruszkówka się poprawia, łagodnieje wyraźnie. Wciąż czuć że jest mocna, bo jest mocna, ale nie ma już takiego ostrego smaku. Myślałem że nie będę powtarzał gruszkowej ale jak się jeszcze troszkę poprawi, to może w przyszłym roku zrobię powtórkę =P.



Skocz do: