Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Gdzie zaopatrujecie się w zioła?
#1
Mimo wnikliwego wgłębiania się w tematykę forum ... :ksiazka:... nie znalazłem sklepu gdzie mógłbym kupić zioła do nalewek i wermutów.
Oprócz www.darynatury.pl i kilku sklepów winiarskich, na których sa dostępne gotowe torebeczki "smakowe", nic nie znalazłem... :niewiem:

A tu wielkie wyzwanie przede mną: :ysz:


Cytat:Na dwa litry mocnego wina weź: 1.5g korzenia dzięgla 2g anyżu 1g obrazków plamistych 2g tysiącznika 2g kwiatów rumianu rzymskiego 2g kwiatów bylicy pospolitej 2g kwiatów piołunu 1.5g liści bazylii 1g zielonego amarantu 2g kwiatów wrotyczu 2g szałwii muszkatołowej 2g oregano kreteńskiego 1.5g korzenia goryczki 2g kopru włoskiego 1g czarnego pieprzu 2g liści szałwii 2g kwiatów fiołka wonnego 1g liści werbeny 2g nasturcji 1.5g gorysz miarzu 2g liści plantanu 1g rdestu ptasiego 1g kłącza galangi 1g goździków 2g kozieradki pospolitej.

Mimo 50-ki na karku nie słyszałem o niektórych z nich.:kwasny:

za Bogim:


A oto lista ziol uzywanych do produkcji Vermouthu:

ziola/liscie:
- bylica piolun (alpejski)*
- debik osmioplatkowy
- drapacz lekarski
- centuria pospolita
- koka, krasnodrzew pospolity
- hyzop lekarski
- lebiodka majeranek
- melisa lekarska
- dyptam jesionolistny
- tymianek pospolity
- szalwia lekarska

kwiaty:
- rumianek
- chmiel zwyczajny
- bez
- szafran uprawny
- gozdziki

owoce:
- anyz gwiazdzisty
- koper wloski
- kolendra siewna
- kardamon
- pomarancz (kora)
- muszkatolowiec korzenny (kwiat)
- muszkatolowiec korzenny (nasiona - tzw. galka muszkatolowa)
- coumarouna odorata
- wanilia

korzenie:
- dziegiel litwor
- tatarak zwyczajny
- oman wielki
- alpinia lekarska
- goryczka
- gorysz miarz
- kosaciec brodkowy **
- imbir lekarski
- kurkuma plamista

skorka:
- cynamonowiec
- chinowiec
- granatowiec

drzewo kwasji wlasciwej
sok z aloesu

* prosze zapoznac sie z kontrowersjami dotyczacymi tego ziola
** prosze zobaczyc post fox'a ponizej dot. tego ziola


Korzeń Omana wielkiego brzmi jak ... :nie_powiem: ...jakiegoś sułtana :rotfl:


Gdzie Wy zaopatrujecie się w zioła?
Odpowiedz
#2
Hehe, wielkim wyzwaniem było przetłumaczenie tego przepisu jak pamiętam :cool:

Myślę, że najlepszy będzie las i łąka, w ostateczności zielarnie.
Odpowiedz
#3
Cytat:Wysłane przez Bogi
Myślę, że najlepszy będzie las i łąka, w ostateczności zielarnie.

Dobrze Ci mówic bo sie na tym znasz :) Dla mnie to sa kolejne studia :glowa_w_mur:
Odpowiedz
#4
A gdzie tam się znam :uczen: Uczymy się całe życie wszak :).

Co do tego przepisu mogę wrzucić zdjęcia jak niektóre ziółka wyglądają-podaj które by Cię interesowały. Dobrze zaopatrzona zaś zielarnia powinno dysponować: dzięglem, anyżem, tysiącznikiem, rumianem rzymskim, koprem włoskim, rdestem ptasim i kozieradką. Nie powinno być trudności ze zdobyciem goździków, bazylii, galangi i pieprzu. Resztę towarzystwa zaś bym radził pozrywać, a goryczkę, oregano kreteńskie, szałwię muszkatołową sprowadzić zza granicy, chyba że ktoś ma do nich dostęp u nas w kraju.
Odpowiedz
#5
Cytat:Wysłane przez Bogi
A gdzie tam się znam :uczen: Uczymy się całe życie wszak :).

Co do tego przepisu mogę wrzucić zdjęcia jak niektóre ziółka wyglądają-podaj które by Cię interesowały. Dobrze zaopatrzona zaś zielarnia powinno dysponować: dzięglem, anyżem, tysiącznikiem, rumianem rzymskim, koprem włoskim, rdestem ptasim i kozieradką. Nie powinno być trudności ze zdobyciem goździków, bazylii, galangi i pieprzu. Resztę towarzystwa zaś bym radził pozrywać, a goryczkę, oregano kreteńskie, szałwię muszkatołową sprowadzić zza granicy, chyba że ktoś ma do nich dostęp u nas w kraju.

Bardzo dobry pomysł. Może stworzysz wątek opisujący poszczególne zioła? Powiedzmy 1 zioło+opis ze zdjęciem w jednym wpisie. Będziesz mógł w wolnej chwili uzupełniać. :)
Odpowiedz
#6
Żeby nie było bałaganu, to dodam to w wątku o wermucie, tam gdzie był ten przepis.
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez vooyeck
... Może stworzysz wątek opisujący poszczególne zioła? Powiedzmy 1 zioło+opis ze zdjęciem w jednym wpisie. ...
Proponuję utworzenie takiego spisu na wzór:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=6265
W dziale ogólnym nalewek. Przyszpili się potem.
Proponuję tytuł: 'Zioła i przyprawy'
Odpowiedz
#8
To i ja się podepnę pod temat.
Kupowaliście może wanilię od użytkownika Skworcu z alledrogo? ew. inne rzeczy.
Np. taka aukcja
http://allegro.pl/item452141060_wanilia_...przed.html

Paweł
Odpowiedz
#9
Ja kupowałem od Skworcu, wanilię właśnie. I polecam z czystym sumieniem. Super jakość i dobra cena.
Odpowiedz
#10
A co do ziół, to czy nie łatwiej było by wam kupić sobie, albo chociaż iść do biblioteki i wypożyczyć "Leksykon Ziół", a nie dublować tematy na forum, bo widziałem opisy ziół nawet podanych na początku tego wątku na forum

Patrząc na początek to: bylica piołun (alpejski) Alpejskiego chyba nie znajdziesz w Polsce, użyj piołunu srebrzystego i którego znajdziesz na dowolnej łące.
Odpowiedz
#11
Już pisałem o tym: bylica alpejska (zwana niepoprawnie piołunem poprzez niedokładne tłumaczenie z angielskiego i inne kwestie z tego wynikające i powodujące problemy), to któraś z odmian genepi i jak sama nazwa wskazuje rośnie tylko w Alpach (głównie na granicy szwajcarsko-francuskiej).

Jeśli chodzi o wermut to w grę genepi wchodzi rzadziej, częściej przepisy podają zarówno aa jak i ap (bylicę pontyjską).
Odpowiedz
#12
To prawda, ale to nie zmienia też faktu, który jest powtarzany przy każdej okazji piołun alpejski zawiera największą dawkę tujonu i tujolu co znacząco wpływa na wartości smakowe wermutów i absyntów itp. trunków.
Odpowiedz
#13
W genepi jest bardzo mało tujonu. W wermutach aktualnie używa się go rzadko, a może parę marek absyntu jeszcze je stosuje. Najwięcej genepi idzie jednak do likieru genepi i eau de vie de genepi, choć to też są produkty regionalne. Genepi jako takie jest:

a) rzadkie
b) bardzo trudne w uprawie
c) tzw. "acquired taste"

No i przede wszystkim, tujon nie ma żadnego wpływu na smak jakiegokolwiek trunku z wyżej wymienionych, na smak mogą mieć wpływ absyntyny, których własności organoleptyczne mogą być wszak zmienione w wyniku całej masy procesów użytych przy produkcji.

Właśnie sprawdziłem:

Artemisia glacialis, umbelliformis, genipi zawierają różne ilości (10-80% olejku) alfa tujonu, beta tujonu, kamfory, octanu sabinylu, cis-epoksy-ocymenu i cyneolu czyli podobnie jak szałwia, wrotycz czy piołun, żadnych rewelacji nie ma, co ciekawe ta genepi, która najczęściej jest używana czyli glacialis w ogóle nie zawiera tujonów, jej głównymi składnikami są kamfora (odpowiednio 32%) i cyneol (15%).
Odpowiedz
#14
Właśnie dziś dostałem genepi:jupi:, wyhodowaną w Stanach. Wrzucę zdjęcie i podzielę się opiniami odnośnie smaku i zapachu. Troszkę sobie już zjadłem;)

Nie jest podobna do żadnej bylicy w smaku-w wiki twierdzą, że ma przypominać rumianek, dla mnie nie raczej i ma ładny złożony zapach.

[Obrazek: 2uz9ixd.jpg]

Znalazłem parę przepisów na likier, jaki się z tego robi.

Ogólna zasada jest taka: 40:40:40:40:40

40dni maceracji 40 kostek cukru lub gramów cukru* 40 kwiatów genepi lub 40g genepi w 40% alkoholu (litr).

Poza tym, znalazłem taki przepis:

40 genepi
litr spirytusu
litr wody
10 kostek cukru

3 tygodnie maceracji w alkoholu, dolanie wody, dosłodzenie cukrem.

Najmłodszy przepis zaś pochodzi z 1978 roku i też jest inny.

Litr alkoholu
szklanka genepi
8 dni maceracji
dosłodzenie syropem ze 150g cukru.

Ile głów, tyle opinii:pomocy:

Edit: *poważyłem troszkę i 10 kostek cukru to jest 45g/2 l. Natomiast w przypadku receptury 40tki, to jest 180g/l cukru, więc jest duuuża różnica jaką drogą się pójdzie, w końcu 40g nie równa się 180g hehe
Odpowiedz
#15
Wracając do smaku-zaczyna się jak bylica pospolita, ma troszkę z melisy, jest takie orzeźwienie cytrynowo-mentolowe, potem robi się gorzkawa i lekko piekąca, a potem znów powraca to orzeźwienie, które się utrzymuje długo. Nie ma posmaku trawiastego na pewno, nie jest tak aromatyczna w smaku jak przetacznik czy piołun, ale idzie w tym kierunku. Ciekawa jest ta gorycz, w porównaniu z piołunem albo pontyjską, gdzie uderzenie jest mocniejsze i dopiero później przechodzi w miętę (jak to w piołunie) lub w miód (jak to w pontyjskiej), w genepi to uderzenie jest krótkie i bardzo ładnie się rozpływa, w ustach pozostawiając właśnie to orzeźwienie, ale bardziej w stylu melisy niż mięty.

Przyznaję, że to bardzo ciekawe i złożone ziele, choć typowe jeśli chodzi o Artemisie. Myślę, że coś z tego wyjdzie. Choć naturalnie nadal mam dylemat ile tego cukru dać, jeśli w ogóle.
Odpowiedz
#16
Poszperałem troszkę i na stronach francuskich wychodzi na to, że owszem macerujemy w litrze 40% (genepi ma przeważnie 30-40%) przez 40 dni, a te 40 genepi to jest raptem 5g. Po tym okresie słodzi się niestety tymi kostkami, ale choć oryginał wymaga 40, ówcześni producenci dają tylko 30, co daje 135g/l i jak dla mnie dużo to nie jest, ale to trzeba będzie sprawdzić.

http://www.italianfooddirect.com/Liquore...0_245.aspx

http://www.italianfooddirect.com/Genepy+...0_452.aspx

http://www.italianfooddirect.com/G%C3%A9..._1071.aspx

http://www.italianfooddirect.com/+G%C3%A..._1033.aspx

Od najsłabszego do najbardziej wysublimowanego genepi.

Ja moje odlałem, trzymać tego nie ma co dłużej, bo daje gęsty, mocny aromat już po 14h i prawdopodobnie dam syropu do dosłodzenia, żeby nie szaleć z tymi kostkami i zostawię między 30-35%.
Odpowiedz
#17
Witam
Zaczyna kwitnąć piołun , w jakim momencie zbierać kwiaty na susz ?

Wacek


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#18
Cytat:Wysłane przez Wacek
Witam
Zaczyna kwitnąć piołun , w jakim momencie zbierać kwiaty na susz ?

Wacek
Ano właśnie. U mnie też zaczyna kwitnąć. Ten zaadoptowany z GS :eyes:
Odpowiedz
#19
Cytat:Wysłane przez Wacek
Witam
Zaczyna kwitnąć piołun , w jakim momencie zbierać kwiaty na susz ?
Wacek
I co ? Wiadomo kiedy najlepiej ?
Ja w tym roku pewnie nic z niego nie zrobię to i mogę zebrać, ususzyć i komuś wysłać mając pewność że się nie zmarnuje [tj oddam w dobre, doświadczone ręce].
Odpowiedz
#20
Dla tych co mają kawałek (większy lub mniejszy) własnego ogródka może przyda się link do sklepu z nasionami .

Samej mięty kilka rodzajów, również bogaty zestaw z rodzaju Artemisia, Gentiana itp itd.. 

Sprzedawca sprawdzony, do każdych nasion dołączona instrukcja wysiewu, na stronie rośliny również info jak hodować daną roślinkę.



Skocz do: