Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pojemnik fermentacyjny??
#1
Że można wina, to wiem. A czy można w tym urządzonku miodki nastawiać do fermentowania?? Pytanie posiada rodowód z notorycznego braku balonów. Czy - dajmy na to - dwójniaka bedę mógł przelać po roku z fermentatora do (już) wolnego balona?? A może raczej zakupić kolejny - już 11 gąsiorek - i narazić sie na "ciche dni" w domu. Żona ostatnio, dosyć mocno, narzeka na brak miejsca :kwasny: Nie wiem czy chodzi jej o zmianę mieszkania czy moje balony i butelki :chytry:
Odpowiedz
#2
Zmień lokum na większe i dokup balonów ;)
A miodek/wino w fermentatorze można robić.

ps. Jedyny mankament to spora powierzchnia nastawu w stosunku do odpowiednio dopasownego balonu, ale to ma znaczenie - choć nieduże - dopiero podczas cichej fermentacji (trochę większe podczas dojrzewania).


Maciek OiM uprzedził moje ps ;)
Odpowiedz
#3
Można - ale tylko fermentację. Miody długo dojrzewają więc na dłuższą metę i tak musisz dokupić gąsiorek.
Odpowiedz
#4
Hehe Yabber znam ten "ból" . Mnie na szczęście ratuje jeszcze spora piwnica gdzie jedno pomieszczenie ( wyremontowane i wyposażone całkowicie pracą moich rąk :big: ) przeznaczone jest jedynie na wina/miody/nalewki. Niestety i ona już nie pomieści nowych balonów. Dlatego zacząłem remont kolejnego pomieszczenia ( ale to długa historia).
Ad rem fermentator nadaje się do ( jak sama nazwa wskazuje) do fermentacji tyle, że burzliwej. Czyli w Twoim wypadku dwójniaka to ja bym roku w fermentatorze nie trzymał. Można robić "kombinacje alpejskie" i wypełnić fermentator sztucznie wyprodukowanym CO2 ale ja bym tego nie radził ( tj. trzymania dwójniaka przez rok w fermentatorze).
Odpowiedz
#5
Ja natomiast dostępu do świeżego powietrza dwójniakowi i póltorakowi bym nie bronił. Jest to niezła metoda przyśpieszonego dojrzewania miodów gęstszych w odróżnieniu od cienkuszy którym to nie potrzebne a najczęściej szkodliwe być może.

Jacek
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez R-Jacek
Ja natomiast dostępu do świeżego powietrza dwójniakowi i póltorakowi bym nie bronił. Jest to niezła metoda przyśpieszonego dojrzewania miodów gęstszych w odróżnieniu od cienkuszy którym to nie potrzebne a najczęściej szkodliwe być może.

Jacek

Z tym przyspieszaniem bym nie przesadzał - wszak nie o wyścigi tu chodzi :podstep:
Odpowiedz
#7
Sprawa załatwiona :uff: Balon kupiony :jupi: Żona jakoś ubłagana i ugłaskana :lol: Dzisiaj po powrocie z pracy, zabieram się za miodek :jupi: Czego i kolegom serdecznie życzę :spoko: Dzięki wielkie za podpowiedzi, jednakże stwierdziłem (za Apolinarym), że fermentator gabarytami przewyższa zgrabną 15-ke - był to jeden z argumentów przekonywających przy kryterium "brak miejsca" :lol:
Odpowiedz
#8
Tak po prawdzie to jest dokładnie na odwrót (ale szanowna małżonka wiedzieć o tym nie musi ;) ).
Chodziło mi o to że balon się zwęża, dzięki czemu masz małą powierzchnię nastawu (stykającą się z powietrzem), a wiadrze (czy innym fermentatorze) tej samej pojemności, powierzchnia ta jest zazwyczaj znacznie większa (zakładając że w obydwu wypadkach mamy nalane prawie pod gwizdek - czyli tak jak do cichej fermentacji czy dojrzewania).
Odpowiedz
#9
Nastawiam miody owocowe w fermentatorach w okresie burzliwej fermentacji miodu a następnie czysty miód do butli. Dodatkową zaletą fermentatorów jest to,że stawiam jeden na drugim i wtedy rzeczywiście zajmują mniej miejsca.
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez kalinowa
Cytat:Wysłane przez R-Jacek
Ja natomiast dostępu do świeżego powietrza dwójniakowi i póltorakowi bym nie bronił. Jest to niezła metoda przyśpieszonego dojrzewania miodów gęstszych w odróżnieniu od cienkuszy którym to nie potrzebne a najczęściej szkodliwe być może.

Jacek

Z tym przyspieszaniem bym nie przesadzał - wszak nie o wyścigi tu chodzi :podstep:

Czy to przesada ? Raczej staroświecka ciekawostka którą za przykładem mego ziomka z nad Prosny wielce dla miodosytnictwa zasłużonego z powodzeniem wypróbowałem
Jacek
Odpowiedz
#11
A zechciał byś pociągnąć temat tego "wolnopowietrznego" dojżewania?? Zainteresowałeś mnie tym tematem. Gdybyś zechciał źródło podać byłbym wdzięczny :polewam:
Odpowiedz
#12
Miodosytnictwo Teofil Ciesielski
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez Yabber
A zechciał byś pociągnąć temat tego "wolnopowietrznego" dojżewania??
Źródło już znasz, wygoglować łatwo.
A próbę robiłem tylko raz na półtoraku korzennym i nie w plastikowym fermentorze bo takowych wtedy jeszcze nie wynaleziono. Trzy miesiące w dębowym antałku który z racji niewielkich rozmiarów wronki nie posiadał ale płótnem przykryłem niewielki otwór w który górny czopik normalnie się nabija. Następny rok i trzy kwartały w szklanym gąsiorku wypełnionym do połowy którego szyjkę płótnem owiązałem. Reszta miodu przechowywana w dużym gąsiorze wypełnionym pod korek dopiero po ośmiu latach podobnie się zharmonizowała.
Jacek
Odpowiedz
#14
Jacek. To dopiero teraz dzielisz się tak bezcenną wiedzą zdobytą w boju? Pozostaje jeszcze pytanie i może udzielisz odpowiedzi; Jak zachowuje się miód z przyśpieszonego dojrzewania po dalszym okresie przetrzymywania chociaż by w butelkach w porównaniu z dojrzewanym tradycyjnie w czasie?
Odpowiedz
#15
No właśnie powyżej napisałem po ośmiu latach od fermentacji
smak obu wyrównał się przynajmniej ja nie potrafiłem ich odróżnić.
A jeśli już tak się rozgadałem to z miodem owocowym miałbym wątpliwości jak to się skończyć może.
Ale próbować każdy może, zakazu nie ma.
A miodek był przedni. Przyprawy i bakalie dobrane "na czuja" na targu w Marokańskim miasteczku.
Jacek
Odpowiedz
#16
Prawda, że Ciesielski pisze na ten temat w książce, jednakże w warunkach domowych, bałbym się tego typu eksperymentów. Po za tym, wielkość skali może mieć wpływ. Co innego nasze 5/10/15....a niech tam, 20 litrów a co innego 100/200/300 lub więcej. Nie wiadomo jak się ma w mniejszych ilościach wyparowywanie alkoholu.
Odpowiedz
#17
Słusznie określiłeś eksperymentów, ja tego powtarzać nie zamierzam. Mam czas poczekam a jak nie zdążę to wypiją inni.
A w ogóle to miodów robię mało.
Jacek
Odpowiedz
#18
Biorąc pod uwagę zamiłowanie do wytrawnych trunków to ilość miodów i wina z DR jest zaskakująco duża.
...i mam zdecydowaną wiarę w to,że doczekam chwili kiedy podegustuje miody których jeszcze nawet nie nastawiłem. :chytry:



Skocz do: