Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój pierwszy Trójniak Niesycony
#1
Mój czwarty eksperyment czyli pierwszy miodek trójniaczek niesycony.

Jako że mam dostęp do taniego miodku wieloowocowego, postanowiłem na tę okazję nabyć balonik 15l. i wykonać jakieś cudo ..

3 litry miodku zalałem 6 litrami wody, dodając sporo pożywki, oraz Bayanusy od Euro-Win, kawałek kory waniliowej, oraz 2 goździki.

Kupiłem rownież korek hydrauliczny, takie ustrojstwo, które jest zarazem korkiem do balonu jak i rurką fermentacyjną.

Po 3 tygodniach zmartwiony że słabo bulga, otworzyłem celem sprawdzenia organoleptycznego co się dzieje, zmierzyłem cukromierzem i jakież było moje zdziwienie, kiedy blg z 35 spadło mi do 7 !!! ( kolejny raz ukłon w stronę Bayanusów od Euro-win ).
Zmartwił mnie zbyt gorzki, bardzo wyczuwalny smak wanilii i goździków ( dałem na prawdę niewiele ), oraz zdziwił mnie już na tym etapie dośc wytrawny charakter miodku.

W związku z tym dolałem jeszcze 1 literek miodku i 2 litry wody i smak się wyrownał.

zostawiam w balonie przez rok i zobaczymy co sie wykluje..

Mam pytanie retoryczne, jako że jest to mój 1 miodek.

Czy w miodzie wytrąca się jakiś osad i trzeba go zlewać, czy tez zostawiamy i niech czas robi swoje?
#2
A balon masz w koszu :podstep: Jeżeli tak to wyjmij balon i sam się zorientujesz czy miodek zrzuca osad :diabelek: po ponad trzech tygodniach na pewno masz sporo osadu.:big:
Oczywiście, że zrzuca i trzeba go zlewać kilkakrotnie.
PS Wanilia jest w laskach a cynamon w postaci kory zaś miód jest wielokwiatowy a nie wieloowocowy :diabelek::chytry:



Skocz do: