Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
czy jest sens kupowac specjalny cukromierz do miodu czy wystarczy normalny
#1
chodzi o to czy jest roznica pomiedzy pomiarem cukromierza do miodow a zwyklego do wina, gdzie brzeczke mieszamy przy pomiarze z wodą w stosunku 1:1 a potem wynik mnozymy przez 2 ?
Odpowiedz
#2
Na upartego można się bawić cukromierzem do wina,ale to nie chodzi tylko o początkowy Blg.Jeżeli chcesz sprawdzać postępy fermentacji na bieżąco to już jest problem, chyba że będziesz się bawił w "dociążanie" normalnego cukromierza.
Radzę kupić
Odpowiedz
#3
"Bawię się" w przeskalowywanie cukromierza (jeden miód i kilka winek).

@intensywny_niebieski - podjąłem decyzję i kupuję porządny cukromierz do miodów, choćbym miał więcej miodów nie czynić.

Sam pomiar cukru jest obarczony jakimś tam błędem, a przeskalowywanie cukromierza (dociążanie/rozcieńczanie i mnożenie) dodaje kolejne. Po co mnożyć błędy i się dziwić na finiszu?
Wszak cukromierz do miodów to wydatek rzędu dwudziestu kilku złotych.
Odpowiedz
#4
Cytat:Wysłane przez intensywny_niebieski
...czy jest roznica pomiedzy pomiarem cukromierza do miodow a zwyklego do wina, gdzie brzeczke mieszamy przy pomiarze z wodą w stosunku 1:1 a potem wynik mnozymy przez 2 ?
Witam.
Nie należy czynić sobie wyrzutów sumienia z powodu stosowanie takiego sposobu pomiaru zawartości cukru. Pomijając fakt, że najlepszą metodą jest zakup cukromierza o odpowiednim zakresie pomiarowym, to należy wiedzieć, że w chemii analitycznej bardzo często jest stosowane rozcieńczanie próbek w celu dokładnego określenia zawartości jakiegoś związku chemicznego w przypadku gdy jego stężenie przekracza zakres pomiarowy analizatora. Jednak w tym przypadku kapitalne znaczenie ma precyzja wykonywanych operacji, gdyż tak jak zauważył tata1959, niedokładności nakładają się na siebie.
Pozdrawiam Jacek.
"Bo widzisz... w piciu nie trunek jest najważniejszy, a towarzystwo" - Stach Japycz "Ranczo"
Odpowiedz
#5
Jakbym mógł dorzucić swoje trzy grosze - myślę, że jeśli chodzi o czwórniaki, od biedy trójniaki to można darować sobie cukromierz do miodów. Można przeskalować sobie, a że te nastawy dość szybko fermentują i osiągają po krótkim czasie Bllg poniżej 25 stopni - to pewnie raz, dwa będziemy musieli się bawić w przeskalowywanie i tyle. Bllg początkowe moim zdaniem jest mniej ważne - jak dokładnie trzymaliśmy się proporcji, to Bllg powinno być takie jak ustalone. Możemy sobie co najwyżej to sprawdzić, i jak tam będzie różnica 1 Bllg to pal czort. Ale jeśli chodzi już o dwójniaki i półtoraki, to dobry cukromierz to podstawa. Po pierwsze, że nawet na koniec fermentacji raczej nam Bllg nie zejdzie poniżej zakresu zwykłego cukromierza (dwójniak... może nieznacznie). A już końcowe Bllg jest bardzo ważne, jak i sprawdzanie zmian podczas fermentacji w tych trudnych do wykonania miodkach.
Odpowiedz
#6
czyzo3,
według mnie stosowanie cukromierza do miodów jest bardzo ważne właśnie ze względu na koniecznośc sprawdzenia Blg początkowego.Nie masz racji pisząc, że wystarczy trzymać się proporcji, a Blg będzie właściwy.Jeżeli do trójniaka zastosujesz miód zawierający 1kg cukru/1 litr to w rezultacie uzyskasz 29Blg, a to nie jest trójniak tylko czwórniak!
Odpowiedz
#7
No nie wiem. Nie chcę się kłócić, ale w literaturze (Cieślak) pisze, ze przy użyciu 3,3l miodu (zawierającego standardowo ok 1kg cukru/1 litr miodu) na 10l nastawu otrzymujemy Bllg (pozorne) ok 37 stopni. W kg to będzie około 4,6kg miodu. Trzymałem się tej wartości, ważyłem dokładnie ubytki miodu ze słoika i po robocie, Bllg idealnie wyszedł mi 37 stopni. Sprawdzane cukromierzem do miodów.
Odpowiedz
#8
Jeżeli w miodzie jest standardowo 1kg cukru/1litr, to w brzeczce trójniaka jest 1kg cukru/3 litry.Przeliczając objętość brzeczki na wagę dostajemy 1kg cukru/3,4kg brzeczki=29,4Blg
Zakładając 37Blg wychodzi miód zawierający 1,258 kg cukru /1 litr.
Odpowiedz
#9
1 kg cukru w 1 l miodu to wartość minimalna, przyjmowana do obliczeń orientacyjnych.
Przy zachowaniu proporcji objętościowych u mnie na miodzie lipowym, który nie należy do miodów o najwyższej zawartości cukrów, Bllg waha się na poziomie 33-34.
Inna sprawa po co zgadywać ile jest cukru w miodzie/brzeczce skoro bez problemu można to zmierzyć.
Odpowiedz
#10
Może mam pecha do mało słodkich miodów.Dwa miesiące temu nastawiłem półdwójniaka na miodzie gryczanym z dobrego zródła i uzyskałem zaledwie 35Blg, czyli był to patrząc na zawartość cukru trójniak.
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez Boullii
Inna sprawa po co zgadywać ile jest cukru w miodzie/brzeczce skoro bez problemu można to zmierzyć.

Zgadzam się. Jednak o dociążaniu cukromierza zwykłego mówiłem głównie, biorąc pod uwagę okoliczności nadzwyczajne ;p Np. jeśli nie mamy chwilowo dostępu do żadnego sklepu w okolicy z takim sprzętem, a nie mamy innych potrzeb i nie chcemy niepotrzebnie marnować pieniądze na przesyłkę - to w przypadku czwórniaka i trójniaka moim zdaniem nie jest to jakiś wielki problem. Bo jeśli chodzi o miody wyższe - to cukromierz do miodów jest już 100% niezbędny i wtedy lepiej dać sobie spokój, bądź wydać trochę więcej kasy.
Odpowiedz
#12
Miody gryczane i wrzosowe zawsze mają wiecej % wody niż inne nektarowe(za wyjątkiem suchych lat).
I tak gryka od 2 do 4 % więcej, a wrzos może mieć nawet o 5 % wiecej wody.Standart to 16-18 % wody, a dla wrzosu pomiary czesto pokazują 23 %.U mnie w tym roku wszystkie odniany oprócz cząbru miały poniżej 18 %, a tymianek miał nawet 16 %.Wyjątkowo miodek z cząbeąbru(pierwsze miodobranie) miał 19 %, a już z drugiego wirowania(lepsza pogoda) miał 17%.
Może to nieistotne, ale jak trafiłeś na gryke 22% to i pomiary są nieco inne.
Pozdrawiam
Bee
Odpowiedz
#13
No ja na przykład teraz zrobiłem głównie na wielokwiacie, z ok 1/4 dodatkiem gryki.



Skocz do: